Grand Prix Bahrajnu 2007: Robert na konferencji prasowej

Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Za portalem Autoklub przytaczamy wątki wypowiedzi Roberta:
- Najpierw odpadłem, a potem przyjechałem ostatni w Malezji. Nie tego się spodziewaliśmy - przynajmniej ja nie tego oczekiwałem...
- Mamy problem i sądzę, że każdy w naszym teamie zdaje sobie sprawę z tego, że istnieje kłopopt z tylną osią, który mamy nadzieję rozwiązać. Ukończyłem wyścig w Malezji, ale naprawdę w wolnym tempie. Istnieje parę problemów, wymagających rozwiązania...
- Na początku sezonu było nieco trudno z powodu zmiany opon na Bridgestone, ponieważ te opony inaczej pracują. Inny styl jazdy, ale byłem bardzo zadowolony z naszego tempa w Australii i Malezji...
- W Australii mieliśmy szczęście, ale w przypadku Malezji zapłaciliśmy dużą cenę za ten błąd z wyjazdem na tor w końcówce treningu. Jestem pewien, że to były dwa miejsca, a może nawet trzy do awansu w górę. W Formule 1 pozycja startowa jest bardzo ważna, nie miało to jednak dużego znaczenia dla przebiegu wyścigu, ponieważ od razu na początku zacząłem zmagać się z problemami...
- Uważam, że każdy kierowca będzie musiał trochę przystosować swój styl jazdy do jazdy bez kontroli trakcji w przyszłym roku...
Źródło: Autoklub
Autor Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Powiązane tematy: Wiadomości
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!