• Lexus zbudował specjalny gramofon samochodowy z wykorzystaniem włókien węglowych, aluminium i techniki druku 3D
  • Gramofon wbudowano w deskę rozdzielczą i podłączono do zestawu audio Mark Levinson Premium Surround Sound z 17 głośnikami
  • Jednym z producentów samochodów, który gramofony montował w autach, był Chrysler

Płyty winylowe znów stały się modne. I wcale nie chodzi o panele podłogowe, tylko ceniony od lat nośnik z muzyką. Albumy wielu znanych artystów wydane na winylach znów pojawiły się w sklepach. Co więcej, muzykę na konwencjonalnych nośnikach można kupić nie tylko w sklepach muzycznych, ale nawet w bardzo popularnych supermarketach spożywczych.

Gramofon w Lexusie - włókno węglowe, druk 3D i 17 głośników

Zapewne mało kto spodziewał się, że winyl wróci do samochodów. W czasach, gdy coraz trudniej zamówić zwykły samochodowy odtwarzacz płyt, trudno marzyć o gramofonie. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Gramofon wrócił dzięki inicjatywie inżynierów Lexusa (tej samej firmy, która bardzo długo montowała w swoich autach klasyczne magnetofony kasetowe). Niestety na samochodowy gramofon można liczyć tylko w jednym samochodzie, a ściślej w jednym egzemplarzu. Pokazowy model przygotowano przy okazji debiutu albumu popularnego za oceanem producenta i DJ-a Madliba.

Jaki samochód, taki gramofon. Japończycy sięgnęli po bardzo nowoczesną technikę. Urządzenie powstało dzięki zastosowaniu drukarki 3D oraz włókien węglowych i aluminium. Całość zaprojektowano tak, by gramofon było łatwo wbudować w deskę rozdzielczą i zachować wystarczająco dużo miejsca, by można było odtworzyć normalną pełnowymiarową płytę 12”. Urządzenie podłączono do pokładowego zestawu audio Mark Levinson Premium Surround Sound z 17 głośnikami, wzmacniaczem o łącznej mocy 1800 W oraz dekoderem dźwięku przestrzennego w standardzie 7.1.

Lexus IS z gramofonem - seryjne zawieszenie nie wystarczy!

Nie sposób zapomnieć o dość istotnej kwestii w przypadku gramofonów – odpowiedniego zabezpieczenia przed wstrząsami, by igła nie przeskakiwała po rowkach nośnika. Lexus w komunikacie prasowym wspomina jedynie o zmodyfikowanym zawieszeniu, by zapewnić odtwarzanie muzyki bez żadnych zbędnych przerw (nie zdradzono więcej szczegółów).

Pokazowy model z gramofonem wbudowanym w deskę rozdzielczą to niestety jedyny egzemplarz, jaki przewidziano. Lexus zastrzega, że próżno liczyć na odmianę dostępną w salonach sprzedaży. Mimo wszystko będzie jednak co podziwiać, gdyż japońska firma planuje chwalić się autem przy okazji przyszłych imprez i wystaw. Otwartą kwestią pozostaje, czy firma ograniczy się jedynie do rynku amerykańskiego czy też Lexusa IS z gramofonem zobaczymy także w Europie.