Piszę o Google Maps, bo to nawigacja, z której korzystam najczęściej, ale podobne funkcje mają także i bezpośredni konkurenci. Jak Google Maps i spółka chronią przed mandatem? Podają dwie kluczowe informacje — prędkość, z którą jedziesz, i ograniczenie na danej drodze. Coś się nie zgadza? Lepiej upewnij się, że nie przekraczasz prędkości. W czerwcowy długi weekend na pewno zrobi to policja.
Czy można ufać Google Maps, jeśli chodzi o prędkość?
Nie w 100 proc.! Wskazania Map Google czy pokładowych systemów nowych samochodów, to tylko sugestia i nigdy nie możemy być pewni, że system się nie myli. To na kierowcy spoczywa odpowiedzialność.
Jednak ograniczenia prędkości wyświetlane przez nawigację to dzwonek alarmowy. Jedziecie krajówką 90 km na godz., a Mapy pokazują, że można 50 km na godz.? Upewnijcie się, czy nie przeoczyliście znaku, mówiącego o wjeździe do terenu zabudowanego. Tak samo na ekspresówkach i autostradach można nie zauważyć znaku o obniżonym ograniczeniu prędkości, a przecież takich miejsc, gdzie trzeba jechać wolniej niż zwyczajowe 120 lub 140 km na godz., jest sporo. Google Maps może was ostrzec.
Sam miałem kiedyś taką sytuację z zabudowanym. Nie wiem, czy nie było znaku, czy go po prostu nie zauważyłem, ale Google Maps miało rację. Na szczęście od razu posłuchałem sugestii, bo rzeczywiście wokół było sporo domów i obok policjantów, którzy stali z suszarką kawałek dalej, przejechałem z odpowiednią prędkością. Google Maps uratowało mnie przed mandatem i zrobiło ważniejszą rzecz — dzięki Mapom, mimo zagapienia się i mojego błędu, jechałem bezpiecznie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czy w Google Maps można ostrzegać innych kierowców?
Tak, taka funkcja ukryta jest pod ikonką trójkąta z plusem, która znajduje się koło kompasu. Po wciśnięciu pojawi się cały szereg różnych możliwości. Oczywiście każdy teraz myśli o kontroli policyjnej, ale Google Maps pozwala ostrzec o:
- wypadku,
- korku,
- policji,
- robotach drogowych,
- zamknięciu pasa
- i obiekcie na drodze.
Jeśli często korzystacie z Google Maps, to klikajcie i potwierdzajcie zgłoszenia, kiedy aplikacja pyta. Im więcej osób używa tej funkcji, tym działa lepiej. Podczas wyjazdu na długi weekend może wam to zaoszczędzić mnóstwo czasu.
Auto Świat / Filip Trusz
Google Maps, ostrzeganie innych kierowców
Dlaczego zawsze w trasę jeżdżę z włączoną nawigacją?
Dosłownie półtora tygodnia temu wracałem z urlopu z Gór Sowich do Warszawy. Mimo że byliśmy już na S8 za Wrocławiem, to cały czas mieliśmy włączoną nawigację. Nagle Google Maps ostrzegło o wypadku na autostradzie A2 i zaleciło inną trasę. Wypadek był na tyle poważny, że A2 została zablokowana. Dzięki ostrzeżeniu Map nie wpadliśmy w drogową pułapkę.
Takie ostrzeżenia pojawiają się też w pokładowych nawigacjach samochodów i konkurentach Google. Nawigacja ostrzeże o zatorze, nawet kiedy macie do niego jeszcze bardzo daleko, i zaproponuje alternatywną trasę. W długi weekend i zbliżające się wakacje to nieocenione.
Google Maps. Jak sprawdzić, czy będą korki?
Google Maps analizuje bieżące dane o ruchu, co może wprowadzić w błąd, gdy użytkownik sprawdza trasę na lotnisko w niedzielę wieczorem, a w poniedziałkowy poranek napotka korki. Tymczasem aplikacja oferuje możliwość dokładniejszego planowania. Funkcja "Ustaw godzinę wyjazdu lub przyjazdu" pozwala uwzględnić prognozowane natężenie ruchu o konkretnej godzinie i dniu, ostrzegając o potencjalnych opóźnieniach. Dzięki tej funkcji nie dasz się zaskoczyć.
Jak zaplanować trasę w Google Maps? Bardzo prosto. Podczas wyznaczania trasy warto kliknąć trzy kropki w prawym górnym rogu ekranu. Opcja "Ustaw godzinę wyjazdu lub przyjazdu" otwiera nowe możliwości personalizacji trasy. Po podaniu szczegółowych danych aplikacja szacuje czas dojazdu, uwzględniając oczekiwane warunki drogowe. Dzięki temu użytkownicy unikają nerwowych sytuacji, takich jak spóźnienie na samolot czy ważne spotkanie.
Mapy Google
Planowanie trasy w Google Maps
Do Google Maps zawitało Gemini. To zmiana na wielki plus
Ze swoim telefonem lub samochodem warto teraz rozmawiać, bo Google zaktualizowało Google Maps o Gemini (nie wszyscy już tę aktualizację dostali, ale sporo użytkowników — tak). U mnie Gemini działa już i na telefonie, i w Android Auto.
A to zmiana na ogromny plus! Asystent Google był wyjątkowo ograniczony i często się mylił. Gemini to prawdziwy wirtualny asystent, który pomoże podczas jazdy. Umie naprawdę dużo i wygodnie sterujemy nim głosowo, bez odrywania rąk od kierownicy.
Android / YouTube
Gemini Intelligence
Mandaty za prędkość w 2026 r. To przed nimi chroni wspomniana na początku funkcja Google Maps
Tak wygląda aktualna rozpiska mandatów za przekraczanie prędkości:
- Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km na godz. — mandat 50 zł i 1 punkt karny,
- o 11–15 km na godz. — mandat 100 zł i 2 punkty karne,
- o 16–20 km na godz. — mandat 200 zł i 3 punkty karne,
- o 21–25 km na godz. — mandat 300 zł i 5 punktów karnych,
- o 26–30 km na godz. — mandat 400 zł i 7 punktów karnych,
- o 31–40 km na godz. — mandat 800 zł i 9 punktów karnych,
- o 41–50 km na godz. — mandat 1000 zł i 11 punktów karnych,
- o 51–60 km na godz. — mandat 1500 zł i 13 punktów karnych,
- o 61–70 km na godz.— mandat 2000 zł i 14 punktów karnych,
- o 71 km na godz. i więcej — mandat 2500 zł i 15 punktów karnych.
W przypadku kierowców-recydywistów mandaty za przekroczenie prędkości o ponad 31 km na godz. się podwajają, co oznacza, że za przekroczenie prędkości można dostać nawet pięć tys. zł mandatu.