Na tej strzelnicy legalnie strzelają nad głowami kierowców. "Nigdy nie było wypadku"

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • W Szwajcarii strzelectwo jest popularnym sportem, a kraj ma wyjątkowe podejście do broni.
  • Na strzelnicy Brünnlisau w Latterbach strzelcy strzelają do celów znajdujących się nad uczęszczaną drogą.
  • Strzelanie odbywa się tylko w pozycji leżącej, a broń ładowana jest na leżąco.
  • Rocznie na obiekcie używa się około 80 tysięcy sztuk amunicji, a nie odnotowano żadnych wypadków.
  • Strzelnica jest zabezpieczona murem, który zatrzymuje pociski w razie awarii.
Strzelectwo to w Szwajcarii niezwykle popularny sport. Na ok. 6,8 mln obywateli tego kraju (mieszkańców jest więcej, ok. 9 mln) przypada ponad 2600 klubów i stowarzyszeń strzeleckich, a w prywatnych rękach znajduje się ok. 2,3 mln sztuk broni. Niemal każdy dorosły mężczyzna ze Szwajcarskim obywatelstwem, o ile pozwala mu na to stan zdrowia, przechodzi przeszkolenie wojskowe, kobiety mogą się zgłaszać do armii dobrowolnie. Po zakończeniu służby żołnierz po spełnieniu określonych wymogów może zatrzymać swoją broń służbową na własność. Szwajcarzy to jedna z najlepiej obytych z bronią nacji na świecie — w dodatku są oni tak zdyscyplinowani i prawomyślni, że przestępstwa czy wypadki z bronią praktycznie się nie zdarzają.

Stanowiska po jednej stronie drogi, cele po drugiej. W dole jadą auta

To dlatego w Szwajcarii da się zorganizować coś, co w innych krajach Europy wywołałoby gwałtowny sprzeciw służb i mieszkańców — np. strzelnicę, na której stanowiska strzeleckie znajdują się po jednej stronie uczęszczanej drogi, a cele, do których mierzą zawodnicy — po drugiej. Taki właśnie obiekt funkcjonuje w miejscowości Latterbach, pół godziny drogi od Berna. To strzelnica Brünnlisau należąca do Stowarzyszenia Strzeleckiego Erlenbach-Wimmis.
Przelatujące nad głowami pociski nie przeszkadzają nie tylko kierowcom, ale nawet krowom. Miejscowi do tego przywykli, turyści nie wiedzą, co się nad nimi dzieje.
YouTube/Tom Scott
Przelatujące nad głowami pociski nie przeszkadzają nie tylko kierowcom, ale nawet krowom. Miejscowi do tego przywykli, turyści nie wiedzą, co się nad nimi dzieje.
Skąd pomysł na tak specyficzną budowę strzelnicy? W Szwajcarii jedną z najpopularniejszych dziedzin strzelectwa jest strzelanie na 300 metrów z broni długiej, które uchodzi wręcz za szwajcarski sport narodowy. Wcale nie tak łatwo jest znaleźć lokalizację, gdzie da się wytyczyć tak długie tory — a ziemia w Szwajcarii nie jest tania. Strzelnica w Latterbach wygląda tak, że stanowiska strzeleckie oraz oddalone o kilkaset metrów cele znajdują się na podwyższeniu, a uczęszczana droga przebiega dołem. Samochody nie są więc na linii strzału, o ile wszystko przebiega zgodnie z zaakceptowanym regulaminem korzystania z obiektu. Ale przecież to Szwajcaria, więc musi tak być!
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zasady są proste — do oddalonych celów można strzelać tylko w pozycji leżącej, tak żeby auta nie znajdowały się nawet w polu widzenia strzelca, a pod linią celowania. Broń ładuje się na leżąco, po zajęciu pozycji do strzelania. Zanim zawodnik wstanie, ma obowiązek rozładować broń — ale strzelcy pilnują się sami.

Nawet krowy się już nie boją strzałów

Strzelania nad autami nie odbywają się wcale okazjonalnie. Przedstawiciele Stowarzyszenia Strzeleckiego Erlenbach-Wimmis twierdzą, że rocznie na obiekcie do strzelań z broni długiej zużywają ok. 80 tys. sztuk amunicji na 12 tarcz ustawionych za drogą. Na strzelnicy dopuszczona jest oczywiście tylko broń, której pociski mają odpowiednią trajektorię lotu, żeby nie spaść na uczęszczaną drogę, a dodatkowym zabezpieczeniem jest mur, który może zatrzymać zbyt nisko lecący pocisk (np. w razie niesprawności naboju, jeśli ładunek miotający nie wypchnie pocisku ze zbyt małą siłą). Z reguły używana jest broń w kalibrach wykorzystywanych przez wojsko. Jak dotychczas nie było żadnego wypadku.
Powiązane tematy: Szwajcaria Przepisy
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!