W dzień tajniak, w nocy oznakowany radiowóz – tylko po zmroku poznasz, że to policja

Opracowanie: 
  • Piotr Szypulski
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Australijska policja wprowadza „samochody-widma”, które w ciągu dnia wyglądają jak zwykłe SUV-y, a po zmroku ujawniają swoje policyjne oznaczenia.
  • Inspiracja dla tego rozwiązania pochodzi z USA, gdzie podobne pojazdy znane są jako „Ghost Cars”.
  • Samochody pokryte są specjalną folią, która jest niemal niewidoczna w dzień, a staje się widoczna przy świetle reflektorów.
  • Flota obejmuje modele Subaru Outback, Toyota Kluger/Highlander oraz Toyota Land Cruiser 300, które posiadają sprzęt do kontroli ruchu.
  • Władze liczą na efekt zaskoczenia, co ma zwiększyć efektywność w wykrywaniu niebezpiecznych uczestników ruchu.
Każdy, kto porusza się po australijskich drogach, powinien teraz patrzeć uważniej. W stanie South Australia na ulice wyjechały nowe "samochody-widma" w służbie policji. Ich wyjątkowość polega na tym, że w ciągu dnia wyglądają na pierwszy rzut oka jak zwykłe SUV-y. Dopiero po zmroku ujawniają swoją prawdziwą tożsamość.

Inspiracja przyszła z USA

Pomysł pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie takie pojazdy, znane jako "Ghost Cars" lub "Stealth Interceptors", są wykorzystywane już od lat. W USA funkcjonariusze policji i agenci służb federalnych często korzystają z pojazdów, które mogą być wprawdzie nieoznakowane, ale nie są to standardowe, cywilne auta z salonu, tylko samochody fabrycznie dostosowane do służby – ze wzmocnionymi silnikami i układami jezdnymi, poprawionym układem chłodzenia, często nawet ze specjalnymi wkładami kuloodpornymi (nie jest to pełne opancerzenie, ale sposób na to, żeby w razie strzelaniny policjant mógł użyć auta jako osłony) czy uchwytami na broń.
Ponieważ dla wtajemniczonych odróżnienie takiego auta od zwykłego, cywilnego samochodu to nie problem, to do niektórych modeli producenci oferowali pakiet nazywany "Street Appearance Package" – ze spojlerami, listwami ozdobnymi czy ładniejszymi felgami, żeby samochód z daleka wyglądał na cywilny.
W przypadku nowych australiskich radiowozów sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zamiast rzucającego się w oczy oznakowania, samochody pokryte są specjalną folią dopasowaną kolorystycznie do lakieru. W świetle dziennym folia jest niemal niewidoczna i zlewa się z fabrycznym lakierem. Szczególnie na czarnym lakierze oznaczenia i numery taktyczne w dzień są nie do zauważenia w normalnym ruchu.
Jednak gdy w nocy samochód zostanie oświetlony reflektorami lub innym źródłem światła, sytuacja się zmienia: dzięki odblaskowej folii policyjne oznaczenia stają się widoczne. Ze zwykłego, z pozoru cywilnego SUV-a robi się nagle oznakowany radiowóz. To do wielu zastosowań lepsze rozwiązanie niż zwykłe, nieoznakowane radiowozy, bazujące na cywilnych autach.
Problem z nieoznakowanymi autami policji jest taki, że zatrzymywani kierowcy nie zawsze są przekonani, że mają do czynienia z funkcjonariuszami – zamontowanie w cywilnym aucie "kogutów" albo nawet postawienie na dachu sygnału na podstawie magnetycznej to przecież nie problem, a przypadków, kiedy przestępcy podają się za policję, nie brakuje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Prawie doskonałe maskowanie

Aby zachować dyskrecję, auta oklejone"magiczną folią" nie mają tradycyjnych policyjnych kogutów na dachu. Zamiast tego oświetlenie pojazdu uprzywilejowanego zamontowano subtelnie w przednim grillu oraz za szybą — jak to często w nieoznakowanych radiowozach bywa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Flota radiowozów-widem obejmuje obecnie auta marek Subaru Outback, Toyota Kluger/Highlander oraz Toyota Land Cruiser 300.
Pomimo niepozornego wyglądu, samochody są wyposażone w sprzęt pomiarowy i kontrolny — w tym mierniki prędkości oraz sprzęt do badania trzeźwości, narkotesty. Dodatkowo na pokładzie każdego radiowozu znajduje się zestaw do zabezpieczania miejsc wypadków i zabezpieczania śladów.
Za dnia na białym radiowozie da się zauważyć policyjne, za to na czarnym nie widać ich wcale. Oba auta na tym zdjęciu to oznakowane radiowozy!
SA Police
Za dnia na białym radiowozie da się zauważyć policyjne, za to na czarnym nie widać ich wcale. Oba auta na tym zdjęciu to oznakowane radiowozy!

Radiowóz z efektem zaskoczenia, który nocą nie straszy

Władze liczą na efekt zaskoczenia. Kierowcy, którzy dotychczas zwalniali na widok radiowozu, teraz będą mieli o wiele trudniej rozpoznać obecność policji. Amerykańskie doświadczenia pokazują, że nieoznakowane pojazdy skuteczniej wyłapują przekraczających prędkość i innych niebezpiecznych uczestników ruchu. Za to w nocy oznakowany radiowóz znacznie mniej stresuje przeciętnych uczestników ruchu, niż snujący się po drodze, nieoznakowany SUV.
Opracowanie: 
  • Piotr Szypulski
143
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!