Nadjeżdża nowa Denza. W Chinach Formula S dostała inny znaczek, ale to zmyłka

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Chińska marka Fang Cheng Bao wprowadza na rynek elektryczny model Formula S w wersji liftback i kombi.
  • Formula S może być eksportowana do Europy jako Denza, co uprości ofertę marki na tym rynku.
  • Model ma długość ponad 5 metrów, z wymiarami 5060 mm dla liftbacka i 5025 mm dla kombi.
  • Oferowane będą trzy wersje napędowe, w tym wersja z zasięgiem sięgającym do 900 km.
  • Formula S wspiera technologię FlashCharge z mocą ładowania do 1500 kW.
Koncern BYD Auto sypie nowymi modelami jak z rękawa. Najnowszym dodatkiem do portfolio jest Fang Chen Bao Formula S — sportowy elektryk debiutujący na chińskim rynku od razu w dwóch wariantach: liftback i kombi. Patrzę na to auto i mam niezłą zagwozdkę, bo wygląda jak rodzinna wersja pokazanej niedawno Denzy Z, ale nosi zupełnie niepasujący znaczek marki Fang Cheng Bao. Wiele wskazuje na to, że Chińczycy naprawią ten błąd, eksportując Formulę S na Stary Kontynent.
Koncepcyjne Fang Cheng Bao, które nie wyglądają jak Fang Cheng Bao, lecz Denza
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Koncepcyjne Fang Cheng Bao, które nie wyglądają jak Fang Cheng Bao, lecz Denza

Fang Cheng Bao Formula S czy Denza Formula S?

Niby to tylko znaczek, ale trudno nie mówić o zgrzycie, jeśli w gamie modelowej są same terenówki (Bao 5, Bao 8, Ti3 i Ti7), a potem nagle dołącza do nich smukłe auto o sportowym charakterze. I to takie, które już na pierwszy rzut oka wygląda na przedstawiciela innej marki należącej do koncernu BYD Auto. Chińczycy chyba już sami pogubili się we własnych markach...
Dowód? Reflektory i tylne lampy są żywcem wyciągnięte z zaprezentowanej na Festiwalu Prędkości w Goodwood Denzy Z. To najjaskrawsze podobieństwa, ale jest też dużo innych — wyprofilowanie maski, przetłoczenia boczne czy łuk biegnący nad lampami z tyłu. Większa Formula S nie wygląda może aż tak zgrabnie jak oferowana jako coupe i kabriolet "zetka", ale trudno nazwać ją toporną — jest nowoczesna, sportowa i nieprzesadzona. Nie ma w sobie za grosz terenowego charakteru, który jest wpisany w markę Fang Cheng Bao.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie wymiary ma Denza Formula S?

Tego zgrzytu na pewno nie będzie na Starym Kontynencie, bo tu nie ma mowy o marce Fang Cheng Bao — Chińczycy rozsądnie uznali, że uproszczą swoją ofertę, żeby nie zasypać Europejczyków obco brzmiącymi submarkami. Wystarczy nam prosty podział: zwykłe modele to BYD, te droższe to Denza. Formula S będzie należała do tej drugiej kategorii, jeśli trafi do Europy.
Fang Cheng Bao Formula S w wersji liftback
Build Your Dreams
Fang Cheng Bao Formula S w wersji liftback
Co o niej wiemy? Chociażby to, że jest dużym samochodem. Z dokumentów chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) wynika, że obie odmiany Formuły S przekraczają długością 5 m: liftback jest długi na 5060 mm, a kombi — na 5025 mm. Oba auta mają szerokość 1967 mm i wysokość 1483 mm, a do tego identyczny rozstaw osi — 2960 mm.

Jaki zasięg ma Denza Formula S?

Fang Cheng Bao Formula S występuje w Chinach wyłącznie jako elektryk. Producent przewidział dla tego modelu trzy wersje napędowe:
  1. 1
    Bazową 333-konną z napędem na tylną oś i akumulatorem o pojemności 76,7 kWh zapewniającym do 720 km zasięgu (według chińskiej normy CLTC).
  2. 2
    408-konnego Long Range’a z napędem na tył i większym akumulatorem (92 kWh) zapewniającym od 830 do 900 km zasięgu (też według CLTC).
  3. 3
    Topową 666-konną z napędem 4x4 realizowanym dzięki dwóm silnikom elektrycznym. Więcej nie wiemy, bo ta wersja dołączy do gamy później.
Fang Cheng Bao Formula S GT
MIIT
Fang Cheng Bao Formula S GT
Według informacji ujawnionych przez MIIT kombi nie będzie oferowane z mniejszym akumulatorem. Niezależnie od pojemności akumulatora możemy liczyć na naprawdę krótkie postoje na ładowanie — Formula S jest przystosowana do technologii FlashCharge, czyli ładowania z mocą aż 1500 kW. W teorii, bo na razie w Europie nie mamy takich ładowarek. W optymistycznym wariancie przed rynkowym debiutem Denzy Formuły S koncern BYD zdąży wybudować kilka takich stacji w Europie. Zobaczymy, co będzie pierwsze — auta czy ładowarki.
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!