Waze czy Google Maps? Mimo że te aplikacje nawigacyjne należą do tego samego właściciela, są rozwijane jako dwa osobne produkty, przez co różnią się dostępnymi funkcjami. Nie bez powodu wielu taksówkarzy korzysta z Waze’a — nie jest aż tak przeładowany informacjami jak Google Maps, bo od samego początku (2009 r.) koncentruje się na kierowcach samochodów osobowych. Najnowsza aktualizacja wzięła też pod uwagę potrzeby motocyklistów.
Czy nawigacja Waze korzysta z AI?
Fundamentem Waze’a jest baza zgłoszeń pochodzących od innych kierowców. Użytkownicy cenią tę aplikację za możliwość wzajemnego informowania się o zatorach, wypadkach, pomiarach prędkości, zamkniętych drogach i niebezpieczeństwach na trasie, takich jak np. dziury w jezdni. Do tego Waze na bieżąco analizuje prędkość przejazdu i rzeczywiste trasy wybierane przez kierowców, dzięki czemu — tak jak Google Maps — proponuje optymalną drogę do celu.
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Starsza wersja aplikacji nawigacyjnej Waze
Po najnowszej aktualizacji zgłaszanie utrudnień i błędów na mapie jest jeszcze łatwiejsze, bo Waze został zintegrowany z Gemini. Dzięki sztucznej inteligencji użytkownicy aplikacji mogą własnymi słowami opisać zdarzenie drogowe, a Waze sam przypisze zgłoszenie do pasującej kategorii. Gemini pomoże też w znalezieniu czynnej stacji paliw czy niedrogiej restauracji w okolicy — wyszukiwanie miejsc już nie będzie wymagało wpisywania konkretnych fraz.
Nawigacja Waze z nowym trybem dla motocyklistów
Waze może zaskarbić sobie miłość motocyklistów. Już teraz użytkownicy jednośladów cenią sobie możliwość wyboru rodzaju pojazdu, dzięki któremu aplikacja lepiej przelicza prognozowany czas dojazdu, bo uwzględnia szybszy przejazd przez zakorkowane ulice. Teraz stopniowo pojawiają się kolejne przydatne funkcje.
Nowy tryb motocyklowy nie tylko lepiej liczy czas, ale też precyzyjniej dobiera trasy, szukając skrótów popularnych wśród motocyklistów. Z perspektywy użytkowników jednośladów najważniejsze mogą się okazać nowe ostrzeżenia przed czyhającymi na nich zagrożeniami, takimi jak progi zwalniające, wyniesione przejścia dla pieszych, duże dziury, wąskie mosty czy kończące się pobocza. Niestety, ta funkcja jest na razie dostępna tylko w wybranych krajach, m.in. Argentynie, Brazylii czy Malezji. Do Polski i reszty Europy ma trafić na kolejnym etapie wdrożenia.
Co jeszcze wprowadza aktualizacja nawigacji Waze?
Wymienione wyżej funkcje to nie wszystko. Nowa wersja aplikacji pozwala na wytyczenie trasy dopasowanej do preferencji kierowcy. Waze analizuje, z jakich dróg najczęściej korzysta użytkownik i na tej podstawie decyduje np. o tym, czy przeprowadzić go skrótem wiodącym przez centrum miasta, czy jednak skierować na obwodnicę. Nie chcesz, żeby aplikacja uczyła się twoich szlaków? Opcję personalizacji można wyłączyć w ustawieniach i korzystać z Waze’a w standardowy sposób.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Aktualizacja przyniosła też nowość dla osób, które nie chcą być bombardowane komunikatami głosowymi, ale jednocześnie wolałyby z nich nie rezygnować. Rozwiązaniem jest opcja pośrednia, czyli nowy tryb "less chatty" (z ang. "mniej rozmowny") ograniczający liczbę komunikatów głosowych podczas jazdy. Aplikacja będzie w nim informować tylko o najważniejszych manewrach i zagrożeniach, reszta alertów zostanie zredukowana. Z każdą aktualizacją Waze staje się coraz lepszą alternatywą dla Google Maps — ta najnowsza sprawiła, że jest jeszcze łatwiejszy w obsłudze.