Zbliżający się salon samochodowy w Paryżu (12-18 października), na którym chińscy producenci samochodów również mocno zaznaczą swoją obecność, stanie się areną debaty o europejskiej motoryzacji. Dzień przed rozpoczęciem Paris Motor Show, 11 października, kierownictwo Grupy Volkswagen spotka się z politykami, przedstawicielami branży i mediami, aby przedyskutować przyszłość sektora.
— W ramach "For Europe" chcemy dać impuls do ścisłej współpracy biznesu i polityki. Konkurencyjność to wspólna odpowiedzialność: firmy muszą wykonać pracę po swojej stronie, a politycy stworzyć odpowiednie warunki. My dajemy przykład. Teraz jest czas na właściwe decyzje w sprawie "Made in Europe", regulacji dotyczących emisji CO₂ oraz handlu z Chinami. Jeśli połączymy siły i będziemy działać zdecydowanie, możemy trwale wzmocnić konkurencyjność Europy i sami kształtować naszą przyszłość — podkreśla Oliver Blume, CEO Grupy Volkswagen.
Volkswagen w Europie — najważniejsze liczby 2025 r.:
- 476 tys. 400 pracowników (72 proc. globalnego zatrudnienia);
- 55 zakładów w 16 krajach;
- 3,94 mln dostarczonych samochodów (44 proc. globalnej sprzedaży);
- ponad 100 mld euro rocznie na zakupy w Europie (siedmiu z 10 największych dostawców Grupy to firmy europejskie).
Oliver Hoffmann / Shutterstock
Fabryka Volkswagena w Wolfsburgu
Co zakłada Plan na Przyszłość 2030 Volkswagena?
Przyjęty plan ma przygotować Grupę Volkswagen na nowe realia rynkowe. To kolejny plan ratunkowy, który ma poprawić rentowność wszystkich marek koncernu. Zmiany mają być przeprowadzone najszybciej, jak to możliwe.
Głównym celem finansowym jest osiągnięcie marży operacyjnej na poziomie 9 proc. w 2030 r. przy rocznej sprzedaży 9 mln pojazdów — to mniej niż planowane przed pandemią 12 mln aut. Już teraz moce produkcyjne ograniczono do 10 mln sztuk, a kolejne cięcia mają dotknąć fabryk w Chinach i Europie. Przyszłość zakładów w Emden, Zwickau, Hanowerze i Neckarsulm stoi pod znakiem zapytania. Redukcja zatrudnienia może objąć nawet 50 tys. miejsc pracy.
Zobacz też: Czy Seat naprawdę zniknie z rynku?
Nowa strategia to także radykalne uproszczenie oferty i koncentracja na najbardziej dochodowych segmentach. Liczba modeli może spaść nawet o połowę, a złożoność oferty, czyli liczba opcji wyposażenia — aż o 75 proc.
Ponadto cała Grupa ma działać efektywniej i sprawniej, a także taniej na wielu polach, m.in. w produkcji i wspólnych zakupach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Porsche zamierza być bardziej ekskluzywne i dochodowe
Zmiany nie omijają również Porsche. Po latach wzrostów firma musi mierzyć się z trudniejszą sytuacją rynkową. Nowa strategia do 2035 r. zakłada skupienie się na kluczowych segmentach i podniesienie poziomu ekskluzywności marki.
Porsche chce obniżyć próg rentowności do poziomu sprzedaży poniżej 200 tys. aut rocznie, zakładając ostrożne prognozy dla rynku chińskiego. W planach jest redukcja zatrudnienia o 9 tys. etatów. Ważną rolę odegrają inwestycje w napędy spalinowe, hybrydowe i technologię akumulatorów nowej generacji.
Porsche
Prezes zarządu Porsche AG Michael Leiters
Marka zamierza zwiększyć średnią cenę swoich topowych modeli o 20 proc., rozwijając ofertę indywidualizacji i wchodząc w wyższe segmenty D i E. Przewidziano także opracowanie supersamochodu z centralnie umieszczonym silnikiem, co umożliwi wprowadzenie linii modelowej pozycjonowanej powyżej modelu 911. Analizowane są ponadto możliwości wprowadzenia SUV-a wyżej pozycjonowanego niż Cayenne.
Najszybciej, bo już w 2028 r., zadebiutują w pełni elektryczne modele 718 Boxster i Cayman, a także nowy SUV z segmentu B — dostępny zarówno jako elektryk, jak i hybryda plug-in.