Owszem, jest elektryczny, więc porusza się w pełnej ciszy i owszem, nie ma liczników, a wszystkie dane potrzebne kierowcy przesyła mu na komórkę. Owszem, to jest fajne i wspaniałe, ale traci znaczenie przy wyglądzie motocykla. Tak naprawdę to on nie istnieje – patrząc z boku odnosisz wrażenie, że kierowca siedzi w powietrzu i dzięki jakimś dziwnym siłom natury przemieszcza się w czasoprzestrzeni. No nie mówcie, że to nie jest cool!
Auto Świat
Niewidzialny motocykl
Niewidzialny motocykl
Auto Świat
Niewidzialny motocykl
Niewidzialny motocykl
Auto Świat
Niewidzialny motocykl
Niewidzialny motocykl
Auto Świat
Niewidzialny motocykl
Niewidzialny motocykl
Auto Świat
Niewidzialny motocykl
Niewidzialny motocykl
Auto Świat
Niewidzialny motocykl
Niewidzialny motocykl