Francja znalazła się na krótkiej liście krajów, które BYD bierze pod uwagę w kontekście kolejnych europejskich fabryk samochodów. Nie jest to jeszcze oficjalne potwierdzenie inwestycji ani wybór konkretnej lokalizacji. Podczas wywiadu udzielonego stacji BFM Business przy okazji salonu samochodowego w Paryżu Stella Li, wiceprezeska BYD Auto, publicznie poinformowała jednak o poważnym zainteresowaniu Francją. Jednym z argumentów przemawiających za tą lokalizacją mają być konkurencyjne ceny energii.
Stella Li, wiceprezeska BYD Auto, i Jenson Button tuż przed odsłonięciem Denzy Z w Goodwood
Auto Świat / Krzysztof Grabek
BYD rozważa fabryki we Francji i Hiszpanii
Stella Li zapowiedziała, że BYD będzie dążyć do posiadania nie tylko drugiej, ale też trzeciej fabryki samochodów w Europie. Francja jest jednym z mocnych kandydatów, jednak na tym etapie producent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Nie wiadomo też, jaki region jest brany pod uwagę w kontekście powstania nowego chińskiego zakładu montażu aut.
Zapowiedź Li zgadza się jednak z tym, o czym mówi się w branży. Wcześniej doradca BYD na Europę Alfredo Altavilla mówił Reutersowi, że najbardziej realnymi kandydatami na kolejną bazę produkcyjną są właśnie Francja oraz Hiszpania. Koncern rozgląda się między innymi za istniejącymi fabrykami, które można przejąć i stosunkowo szybko przystosować do montażu własnych modeli. W dłuższej perspektywie BYD ma potrzebować w Europie trzech montowni samochodów oraz fabryki akumulatorów.
Dlaczego BYD buduje fabryki w Europie?
Europejska ekspansja produkcyjna BYD nie jest przypadkowa. Samochody elektryczne wytwarzane w Chinach są objęte unijnymi cłami wyrównawczymi, doliczanymi do standardowego cła importowego. Uruchomienie produkcji na terenie Unii Europejskiej pozwala ograniczyć wpływ tych obciążeń na koszty sprzedaży.
Reuters zwraca również uwagę na przygotowywane unijne wymagania dotyczące udziału lokalnej produkcji i komponentów. Z tego powodu chińscy producenci coraz częściej szukają wolnych zakładów oraz partnerów w Europie (np. Geely, które wprowadza się do fabryki Forda w Walencji i będzie produkować swoje auta wraz z Amerykanami).
BYD chce rozegrać to jak Chery, które przejęło dawną fabrykę Nissana w Barcelonie
Nissan Motor Co.
BYD robi to też z powodu ambicji. Chińczycy nie chcą uchodzić za najeźdźców ani importerów z Chin, lecz za podmiot związany z lokalnymi rynkami. Stella Li powiedziała w rozmowie cytowanej przez AFP, że zależy jej, aby francuscy klienci postrzegali BYD jako... przedsiębiorstwo francuskie. Zapowiedziała też duże inwestycje w europejską produkcję.
Fabryka BYD na Węgrzech ma opóźnienie
Pierwsza europejska fabryka samochodów osobowych BYD powstaje w Segedynie na południu Węgier. Zakład pierwotnie miał rozpocząć wytwarzanie modelu Dolphin Surf jeszcze przed końcem 2025 r. Ten termin nie został jednak dotrzymany. W czerwcu 2026 r. Stella Li powiedziała Reutersowi, że montaż samochodów powinien ruszyć w czwartym kwartale 2026 r. W zakładzie nadal trwała wówczas instalacja wyposażenia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sama agencja informowała wcześniej, powołując się na źródła zaznajomione z planami producenta, że rozruch masowej produkcji w Segedynie będzie stopniowy, a zakład w pierwszych latach może pracować poniżej zakładanych możliwości.
We wspomnianym wywiadzie Li zapewniła, że uruchomienie fabryki na Węgrzech pozostaje najważniejszym europejskim projektem BYD. Nawet jeśli oznacza to roczne przesunięcie względem pierwotnych zapowiedzi. Czy kolejną montownią chińskich aut rzeczywiście stanie się Francja, ojczyzna tak uznanych europejskich marek jak Citroen, Renault czy Peugeot? Na pewno BYD ma na nią chrapkę.