Logo

Pokonałem 5000 km elektrycznym chińskim SUV-em. Potraktowałem Xpenga G9 jak diesla

Dodaj w Google
Udało mi się go zagiąć już po niecałych 10 km. W galerii handlowej w Warszawie, bo nie chciał zaakceptować faktu, że został podłączony do ładowania. "Oho, to będzie ciekawa podróż!" — uleciał ze mnie optymizm i zacząłem żegnać się z widokami norweskich fiordów, które odtwarzałem sobie w głowie przed startem podróży. Przedwcześnie?
Xpeng G9 podczas odbioru z warszawskiego salonu marki
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Xpeng G9 podczas odbioru z warszawskiego salonu marki

Xpeng G9 to elektryczny chiński SUV. Czy może być gorzej?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Byłem pewien, że z zaplanowanego wyjazdu nici, bo infolinia sieci GreenWay potwierdziła, że widziała moje próby autoryzacji przy różnych słupkach AC w tej samej galerii — winny był zatem samochód, który utykał na etapie inicjowania ładowania po nawiązaniu kontaktu z ładowarką.
Od wyjazdu na trasę dzieliło mnie już tylko 10 godzin, więc było za późno na kołowanie innego egzemplarza. Wieczorem tego samego dnia nastąpił przełom w komunikacji chińskiego auta z polską infrastrukturą ładowania — Xpeng zaczął łapczywie raczyć się energią pobieraną ze słupka DC tego samego operatora, w dodatku zaledwie kilkaset metrów od miejsca wcześniejszej porażki. Nabrałem wiary w to przedsięwzięcie i zacząłem pakować przepastny bagażnik (ma 660 l, a z przodu jest jeszcze spory "franek").
Zaczynamy z wysokiego C, bo opłaciłem już pierwszy nocleg w Danii, a to oznaczało, że jednego dnia musiałem przejechać przez Polskę i Niemcy (łącznie ponad 800 km), by zdążyć na prom płynący z Rostocku do Gedser. Celowo rzuciłem Xpenga G9 AWD Performance na głęboką wodę, bo jest reklamowany jako ultraszybko ładujący się długodystansowiec.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
217
2
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!