Ja i ponad pięciometrowe Volvo EX90? To się nie mogło udać. Nic się nie zgadza. Przede wszystkim wolę znacznie mniejsze auta, a w gamie Volvo moim faworytem (nie będę tu oryginalny...) jest zdecydowanie rodzina 60. To też naprawdę drogie auto, bo ceny wersji Twin Motor Performance startują od ok. 444 tys. zł, a w tak ostentacyjnie drogich autach wcale nie czuję się świetnie.
No i to elektryk, a jak na Polaka przystało, wolę samochody spalinowe i hybrydowe. Przez pierwsze pięć minut za kierownicą szwedzkiego SUV-a przeklinałem i wymyślałem projektantom wnętrza, a potem... coś kliknęło. Volvo EX90 mnie wręcz zachwyciło. Tak, aż sam sobie nie dowierzam, że używam takich słów.
Ile przejedzie Volvo EX90? Na pewno wbije cię w fotel
Volvo EX90 dostępne jest w Polsce w trzech wersjach napędowych. Każda korzysta z nowoczesnej instalacji 800 V i każda imponuje osiągami.
- Volvo EX90 Single Motor — od 374 tys. 399 zł. Ma napęd na tył, akumulator 92 kWh, 333 KM mocy, przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 6,8 s, a wg WLTP przejedzie 571 km w cyklu mieszanym.
- Volvo EX90 Twin Motor — od 397 tys. 399 zł. Ma napęd AWD, akumulator 106 kWh, 456 KM mocy, przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 5,5 s, a wg WLTP przejedzie 625 km w cyklu mieszanym.
- Volvo EX90 Twin Motor Performance — od 444 tys. 399 zł. Ma napęd AWD, akumulator 106 kWh, 680 KM mocy, przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 4,2 s, a wg WLTP przejedzie 625 km w cyklu mieszanym.
A wiecie, ile waży Volvo EX90 w topowym wydaniu? Ja nie wiedziałem i zza kierownicy nigdy bym się nie domyślił. Masa własna EX90 Twin Motor Performance to... 2725 kg! DMC? Absurdalne 3310 kg.
I co najlepsze, kiedy jedziesz EX90 w ogóle tego nie czujesz, bo napęd pracuje tak lekko, że potężny SUV sunie przed siebie bez najmniejszego zawahania. Ogromna w tym zasługa aż 870 Nm maksymalnego momentu obrotowego — jak to w elektryku, dostępnego od razu. Kosmos.
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Jak jeździ się Volvo EX90? Komfort jazdy robi jeszcze większe wrażenie niż przyspieszenie
Masz pod prawą stopą 680 KM i 870 Nm i... w ogóle tego nie czujesz. W tym największy urok Volvo EX90. Ten samochód w ogóle nie jest ostentacyjny. Gdyby nie rozmiary (to kolos) i ogromne 22-calowe felgi, czarnego SUV-a można by nie zauważyć. To nie BMW czy Mercedes, które już z taką mocą i z taką metką z ceną, pokazują, że mamy do czynienia z wyjątkowym autem.
Volvo się ze swoim potencjałem kryje. I na zewnątrz, i wewnątrz. Jedziesz sobie spokojnie w korku wygodnym, luksusowym SUV-em. Jest nienagannie cicho, zawieszenie wybiera nierówności niczym ospała limuzyna, a ty sobie płyniesz, odizolowany od wszystkiego, słuchając ulubionej muzyki z systemu audio Bowers&Wilkins. Idylla.
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Ale tylko dotknij mocniej pedału przyspieszenia, a w EX90 budzi się bestia. Niesamowite, jak w ułamku sekundy Volvo uwalnia pełnię swojego potencjału i udowadnia, jak absurdalnie jest szybkie. Zupełnie się tego nie spodziewasz (ty jako kierowca, a co powiedzieć o pasażerach?!), bo Volvo ani trochę nie zdradza swoich sportowych aspiracji. Chyba że... wciśniesz mocniej.
Zostaniesz wciśnięty w wygodny fotel jak w supersamochodzie.
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Ile przejedzie Volvo EX90? W sumie to wciąż nie wiem
Volvo deklaruje zasięg w trybie mieszanym na poziomie "maksymalnie do 625 km" i średnie zużycie energii 19,2 kWh na 100 km. To wartości całkiem realne, bo po swojej trasie S7 z Warszawy do Radomia (i z powrotem) oraz sporo miasta komputer pokładowy pokazywał ok. 22 kWh na 100 km. Więcej miasta? 20 kWh. Nieźle.
Z drugiej strony... auto odebrałem ze 100 proc. i pokazywało 340 km zasięgu. Ktoś przede mną musiał zakochać się w przyspieszeniu i osiągach, bo przejechałem dobre 100 km, a zasięg ani drgnął. W ponad 600-konnym Volvo EX90 drzemią dwa wilki. Jeździsz spokojnie? Dojedziesz bardzo daleko. Ciśniesz? Szukaj ładowarki.
Jak na auto z 800 V przystało, EX90 obsługuje turboszybkie ładowanie — z szybkiej ładowarki 350 kW naładujemy je od 10 do 80 proc. w 22 min. Z naszego redakcyjnego wallboxa bez zająknięcia brało 11 kW, a to oznacza, że po kilku godzinach zasięg znacząco podskakiwał.
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Jaki bagażnik ma Volvo EX90? Dawno nie widziałem czegoś takiego
Volvo EX90 to rodzinny SUV ostateczny. Dawno nie widziałem samochodu, który oferuje aż tyle przestrzeni. SUV-a można zamówić w wersji sześcio— lub siedmiomiejscowej. My do testu dostaliśmy wersję siedmiomiejscową.
Jeździłem w konfiguracji z pięcioma miejscami, a bagażnik (mimo że trochę zajmowały złożone dwa fotele trzeciego rzędu) był aż... za przepastny. Spójrzcie na zdjęcie. Mam 180 cm i nie za bardzo byłem w stanie dosięgnąć zgrzewki wody i plecaka. Bagażnik jest przepotężny!
Volvo podaje w danych technicznych, że pojemność przestrzeni ładunkowej z pierwszym rzędem w górze to aż 1 212 l, a ze złożonymi rzędami — 2 082 l.
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Dwie zdecydowanie największe wady. Brak przycisków i... TEN kluczyk
Jasne wnętrze jest znakomicie wykończone, a na pokładzie pierwsze skrzypce grają skóra oraz drewno. Za jakość wykonania Volvo należy się piątka z plusem.
Za to za ergonomię pierwszego dnia dałbym Szwedom dwóję na szynach. Volvo EX90 dopadł chiński wirus, który pousuwał z kabiny praktycznie wszystkie fizyczne przyciski. Ustawienie lusterek i kierownicy to koszmar — trzeba to zrobić z poziomu ekranu dotykowego. Dopasowanie wszystkiego to traumatyczne przeżycie. Jak już mi się udało, to okazało się, że EX90 jeździ mi się świetnie. Przyzwyczaiłem się też do obsługi wszystkiego z ekranu (całkiem mądrze rozplanowano najważniejsze funkcje), ale i tak brakowało mi kilku najważniejszych przycisków i pokręteł. Cieszy za to bardzo ładne pokrętło głośności.
Volvo udało się też zepsuć... kluczyk. Nie ma żadnych funkcji, a i tak ciągle się rozładowuje i trzeba go ładować na indukcyjnej ładowarce. Kiedy się rozładuje, to trzeba skorzystać ze specjalnej karty i przytknąć ją do klamki. Testowane Volvo miało 15 tys. km, a klamka była już cała porysowana. Nie wiem, jak można było wymyślić coś tak absurdalnie złego.
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Szukasz wielkiego elektrycznego SUV-a? Musisz przejechać się Volvo EX90.
Nie oszukujmy się. Tak potężne Volvo EX90 to nisza w niszy. Nie dość, że jest elektryczne (a to w Polsce znacząco zawęża grono zainteresowanych), to kosztuje wyjściowo prawie pół miliona. To auto dla wybranych. I tej garstce bym je zdecydowanie polecił. Na pewno trzeba się elektryczną dziewięćdziesiątką przejechać.
Miałem okazję jeździć bezpośrednimi konkurentami z Niemiec i... z grona elektrycznych gigantów to właśnie Volvo jeździło mi się najprzyjemniej. To dziwne, bo w klasie premium najczęściej najbardziej podobają mi się BMW, potem Mercedesy i Audi.
A tu niespodzianka. Volvo ujęło mnie swoim niepozornym charakterem i tym, jak ukrywa swój potencjał. Nie pamiętam, żeby mi się jeździło tak przyjemnie tak dużym samochodem. Volvo EX90 Twin Motor Performance zapisuję do grona największych samochodowych niespodzianek roku. Nie mieliśmy prawa się polubić. A jednak! Mógłbym nim jeździć i jeździć.
Auto Świat / Filip Trusz
Volvo EX90 Twin Motor Performance
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo