- Auto było użyczone przez importera, a po teście zostało zwrócone
Zacznę od tego, że to najtańszy tak rodzinny Mercedes. Ma mnóstwo miejsca w środku, jest bardzo dobrze wyposażony i dzięki temu dostajemy samochód, który ma miejsc tyle, co GLS, ale kosztuje ułamek jego ceny.
Mercedes GLB zastąpił dotychczasowego EQB, ale zmiana ta nie ograniczyła się do nowej nazwy i kilku poprawek stylistycznych. Samochód powstał na platformie MMA, z której korzysta również najnowszy CLA. I można powiedzieć, że jest to dosłownie CLA, tylko większy i przestronniejszy, a w porównaniu do poprzednika też dużo wydajniejszy. W wersji ze zdjęć ma 354 KM i aż 515 Nm. To osiągi, których jeszcze niedawno oczekiwałbym od sportowego sedana, a nie pudełkowatego SUV-a z dodatkowym rzędem siedzeń.
Jak wygląda Mercedes GLB?
Na szczęście GLB pozostało tym, czym powinno, czyli po prostu pudełkiem. Sylwetka nadal jest kanciasta, dach biegnie niemal poziomo, a pionowy przód, nieco przypominający styl CLA i GLA, oraz krótki przedni zwis sprawiają, że auto wygląda jak prawdziwy SUV. Taka forma robi dobre wrażenie także zza kierownicy, ponieważ widzę wyraźnie zarysowaną maskę i siedzę wysoko, zamiast mieć poczucie prowadzenia podniesionego samochodu kompaktowego. Sama stylistyka jest przyjaźniejsza dla oka w porównaniu do poprzednika.
Znacznie więcej emocji budzą jednak detale. Tradycyjnie dla nowych Mercedesów, w przednim panelu umieszczono aż 94 podświetlane gwiazdy, a kolejne pojawiają się w reflektorach, tylnych lampach i elementach wnętrza. Jednym się to spodoba, inni twierdzą, że jest to klimat "festyniarski". Dla mnie początkowo liczba gwiazdek była przesadą, ale już po zapoznaniu się z kilkoma modelami Niemców przestałem na to zwracać uwagę, a sama stylistyka samochodu mi odpowiada.
Jak duży jest Mercedes GLB?
Tym bardziej że ta karoseria jest duża. Nowy Mercedes GLB ma 4732 mm długości, 1861 mm szerokości i 1687 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2889 mm. To już spory samochód, choć za kierownicą nie czuję się tak, jakbym prowadził niemal pięciometrowego kolosa. Regularne kształty nadwozia, duże szyby i zestaw kamer sprawiają, że podczas codziennej jazdy łatwo ocenić jego gabaryty, a parkowanie to bułka z masłem.
Jakie jest wnętrze Mercedesa GLB?
Od razu po wejściu do wnętrza można pomyśleć "gdzieś to już widziałem" i to wcale nie będzie błąd. Tak naprawdę całe wnętrze to kopia tego, co znamy z Mercedesa CLA i GLA, a pierwsze wrażenie jest bardzo dobre — kabina wygląda nowocześnie i premium. W testowanym egzemplarzu dominował MBUX Superscreen, czyli zestaw trzech ekranów ciągnących się przez niemal całą deskę rozdzielczą. Choć na początku miałem wątpliwości co do takiego stylu, to po czasie się przyzwyczaiłem, a w porównaniu do konkurencyjnych marek, jakość spasowania i materiałów jest tutaj na wysokim poziomie. Po zmroku do gry wchodzi rozbudowane oświetlenie ambientowe, które potrafi zmieniać charakter wnętrza skuteczniej niż niejedna tapicerka lub dekoracyjna listwa.
Kiedy jednak zaczynam dotykać poszczególnych elementów, entuzjazm nieco słabnie. W dolnej części kokpitu i na tunelu środkowym trafiają się twarde tworzywa. Kabina wygląda lepiej niż miejscami jest wykonana, co związane jest z tym, że trojaczki CLA, GLA i GLB to "entry level" w Mercedesie, czyli najtańsze, wolumenowe modele. Większy GLC i C klasa dają bardziej tradycyjne poczucie luksusu, natomiast GLB stawia przede wszystkim na efekt, światło i technologię.
Przednie fotele okazują wygodne również podczas dłuższej jazdy, a szeroki zakres regulacji ułatwia znalezienie właściwej pozycji. Siedzę wysoko, mam dobrą widoczność i nie narzekam na brak miejsca wokół ramion. Szkoda tylko, że część opcji ustawienia fotela jest przeniesiona dość głęboko do opcji sterowanych z wyświetlacza.
Jak działają multimedia w Mercedesie GLB?
Na szczęście najnowszy system MBUX działa szybko, ma atrakcyjną grafikę i nie każe długo czekać na reakcję. Nawigacja uwzględnia poziom energii, potrafi zaplanować postoje na ładowanie i przygotowuje akumulator przed dotarciem do odpowiedniej stacji, a do tego korzysta z map Google. Są też aktualizacje zdalne, aplikacje, streaming, gry, dopracowana obsługa głosowa oraz bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto.
Szybko jednak zaczynam tęsknić za zwykłymi przyciskami. Mnóstwo funkcji wymaga dotknięcia ekranu, a wykonanie prostej czynności bywa bardziej absorbujące niż powinno. Znów muszę ponarzekać na dwa przyciski od sterowania szybami przednimi i tylnymi. To zupełnie niepotrzebna i utrudniająca życie oszczędność (często zdarza się naciśnięcie ręką przycisku "rear", przez co otwieramy tylną, a nie przednią szybę). Nie przekonał mnie również ekran pasażera. Wygląda efektownie na zdjęciach i pozwala oglądać filmy lub korzystać z aplikacji, lecz w codziennej eksploatacji traktowałbym go raczej jako kosztowny gadżet niż element niezbędnego wyposażenia. To akurat nie jest żadna przywara do Mercedesa, ale po prostu do samego pomysłu montowania trzeciego wyświetlacza. Na razie nie spotkałem się z tym, by był on używany przez pasażera. Częściej jest to zabawka na pierwsze 5 min.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Moim zdaniem to najlepsze samochody elektryczne, jakie można dziś kupić
Ile miejsca oferuje Mercedes GLB?
W GLB nie można mówić o braku miejsca — przestronność to jedna z największych zalet tego samochodu. Zwiększony rozstaw osi dał pasażerom drugiego rzędu wyraźnie więcej miejsca na nogi, a wysokie nadwozie zapewnia dużą swobodę nad głowami. Płaska podłoga sprawia, że osoba siedząca na środku nie musi walczyć z wysokim tunelem, a przesuwana kanapa pozwala dzielić przestrzeń pomiędzy pasażerów i bagaże. Regulowane jest także oparcie tylnej kanapy.
Mercedes GLB może mieć pięć lub siedem miejsc. jednak te dwa ostatnie fotele są przeznaczone przede wszystkim dla dzieci i pasażerów mierzących nie więcej niż około 171 cm. Dorosły usiądzie tam na krótszej trasie, ale nie będzie marzył o podróży z Warszawy nad Adriatyk. Trzeci rząd traktuję więc jako przydatne zabezpieczenie, a nie pełnoprawny zamiennik dużego rodzinnego vana. Testowana wersja wyposażona była w pięć miejsc, ale miałem już wcześniej okazję sprawdzić, jak siedzi się w trzecim rzędzie.
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Jaki bagażnik ma Mercedes GLB?
W odmianie pięcioosobowej bagażnik mieści 540 l, a po złożeniu kanapy jego pojemność rośnie do 1715 l. W samochodzie wyposażonym w trzeci rząd pozostaje około 480 l, gdy dodatkowe siedzenia są schowane. Po ich rozłożeniu przestrzeń kurczy się do około 127 l, dlatego siedem osób i ich wakacyjne walizki nie zmieszczą się bez dodatkowego boksu dachowego. Na szczęście bagażnik jest ustawny.
Z przodu jest z kolei 127-litrowy schowek. To jeden z największych frunków w tej klasie i nie trzeba ograniczać się do wożenia w nim przewodów. Zmieści kilka miękkich toreb, zakupy albo rzeczy, które powinny pozostać oddzielone od reszty bagażu.
Jakie osiągi ma Mercedes GLB 350 4MATIC?
Pod maską nie znajdziemy więc silnika spalinowego (choć takie wersje również występują), ale auto w wersji 350 dysponuje dwoma silnikami elektrycznymi rozwijającymi łącznie 354 KM i 515 Nm. To dużo i pozwala rodzinnego GLB osiągnąć 100 km na godz. w 5,5 s. Jego maksymalna prędkość to 210 km na godz.
Nie mówimy tu jednak o samochodzie sportowym — mocniejszy nacisk na pedał przyspieszenia sprawia, że duży rodzinny SUV rusza z energią dobrego sportowego samochodu, ale nie robi tego brutalnie. Przyspieszenie jest płynne, łatwe do kontrolowania i nie męczy pasażerów podczas normalnej jazdy.
Podczas takiego spokojnego codziennego przemieszczania się najważniejszą rolę odgrywa silnik przy tylnej osi. Przednia jednostka nie działa na stałe, a dołącza się, kiedy system potrzebuje maksymalnej mocy lub lepszej trakcji. Napęd na cztery koła pozwala pewnie ruszać na mokrej nawierzchni i przydaje się przy holowaniu, ponieważ GLB 350 może ciągnąć przyczepę z hamulcem ważącą do dwóch ton.
Jak jeździ Mercedes GLB?
Możemy więc spokojnie z rodziną pojechać na dalekie wakacje bez narzekań na twarde zawieszenie i brak wygody. Auto jest bardzo przyzwoicie wyciszone i stabilnie trzyma kierunek na autostradzie.
Rodzinny charakter ukazuje się także podczas pokonywania zakrętów, kiedy czuć wysoką masę, lecz nadwozie nie przechyla się przesadnie. To głównie zasługa akumulatora w podłodze, dzięki któremu środek ciężkości jest umieszczony bardzo nisko. Dla wysoko położonej pudełkowatej karoserii to najlepsze rozwiązanie na poprawienie trakcji i bezpieczeństwa.
Układ kierowniczy także nie chce udawać sportowca, pracując lekko i naturalnie, chociaż przekazuje niewiele informacji o przyczepności przednich kół. Opcjonalne adaptacyjne amortyzatory pozwalają wybierać różne ustawienia, ale różnica pomiędzy trybami Comfort i Sport nie jest ogromna. Najlepiej potraktować GLB jako sprawnego, komfortowego podróżnika z dużym zapasem mocy.
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Ile energii zużywa Mercedes GLB?
Skoro więc jest to auto rodzinne, to powstaje pytanie, jakiego zużycia energii można oczekiwać podczas wojaży?
Zużycie wynosi w granicach 15-19 kWh na 100 km, zależnie od tego, jak jeździmy. W spokojnym ruchu miejskim można zbliżyć się do 13 kWh, natomiast przy stałej prędkości 120 km na godz. realnym wynikiem jest około 18-19 kWh. Jak na kanciastego SUV-a ważącego ponad dwie tony z napędem na cztery koła, są to bardzo rozsądne wartości. Testy zużycia były robione przy ok. 10 st. C.
Przy takiej konsumpcji w mieście da się przejechać ponad 600 km. Podczas jazdy mieszanej liczyłbym na około 450 do 550 km, a na autostradzie na mniej więcej 380 do 470 km. Zimą zasięg oczywiście spadnie. Jeśli zależy nam na większym zasięgu można też wybrać tańszego tylnonapędowego GLB 250+, który na tym samym akumulatorze pojedzie jeszcze dalej. Po testach CLA z napędem 250+ muszę przyznać, że to wystarczający i bardzo wydajny napęd, który nie ustępuje wiele wersji 350.
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Jak szybko ładuje się Mercedes GLB?
Instalacja 800 V pozwala ładować akumulator o pojemności 85 kWh z mocą do 320 kW. W idealnych warunkach dziesięć minut przy szybkiej stacji może dać energię potrzebną do przejechania kolejnych 260 km, natomiast uzupełnienie poziomu od 10 do 80 proc. trwa około 22 minut. To tempo, które rzeczywiście pozwala traktować GLB jako samochód na dłuższe wyjazdy. Szkoda tylko, że w Polsce takich ładowarek jest niewiele.
Jest jednak istotny haczyk. Obsługa niektórych starszych ładowarek 400 V może wymagać opcjonalnej przetwornicy, zatem przed zamówieniem samochodu koniecznie sprawdziłbym, czy znalazła się w konfiguracji, bo w Polsce może być to urządzenie niezbędne. Dopłata do niej może drażnić, ale jeszcze bardziej irytowałby mnie rodzinny elektryk, który podczas wakacyjnej podróży odmawia współpracy z dostępną stacją.
Ile kosztuje Mercedes GLB?
Cena wersji GLB 350 4MATIC EQ zaczyna się od 262 tys. 400 zł. To niewiele więcej niż kosztuje słabszy GLB 250+ (248 tys. 400 zł), dlatego dopłata do drugiego silnika, napędu na cztery koła i znacznie lepszych osiągów wydaje się rozsądna. Oczywiście pod warunkiem, że rzeczywiście potrzebujemy tych możliwości.
Kłopot pojawia się podczas konfiguracji. Linia AMG, Superscreen, ekran pasażera, lepsze fotele, panoramiczny dach, rozbudowane audio, większe koła i dodatkowe systemy szybko podnoszą cenę. Bogato wyposażony Mercedes GLB zaczyna wówczas zbliżać się do większego GLC, który jest lepiej wykończony. Testowany egzemplarz kosztuje już ok. 340 tys. zł, choć myślę, że część z dodatkowego wyposażenia wcale nie jest potrzebna.
Auto nie ma jednak zbyt dużej konkurencji. Jeśli chodzi o segment premium, to GLB jest osamotnione — żaden inny samochód elektryczny z siedmioma fotelami w tym segmencie nie występuje. Najbliższym konkurentem będzie więc Skoda Peaq, która będzie nieco większa od GLB, ale cenowo też potrafi przebijać barierę 300 tys. zł. Drugim konkurentem może być Peugeot E-5008, umożliwiający przewiezienie siedmiu osób. Jego cena w wersji podstawowej także będzie podobna do Mercedesa, choć z pewnością dodatkowe wyposażenie wywinduje GLB sporo powyżej Peugeota.
Co ważne, z technologicznego punktu widzenia Mercedes jest znacznie bardziej zaawansowany niż obaj konkurenci (szybciej się ładuje, ma napęd na cztery koła i duży zasięg), dlatego nie dopłacamy jedynie za łatkę premium. Skoda i Peugeot będą natomiast większe w środku.
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Czy warto kupić Mercedesa GLB 350?
Mercedes GLB 350 4MATIC EQ nie jest perfekcyjny. Niektóre tworzywa rozczarowują, obsługa nazbyt mocno opiera się na ekranach, trzeci rząd jest ciasny, a długa lista wyposażenia dodatkowego potrafi zepsuć atrakcyjnie wyglądającą cenę, choć rozsądny wybór opcji wcale nie musi powodować ogromnego podbicia ceny. Stylistyczny festiwal gwiazd także nie przypadnie wszystkim do gustu.
Jednocześnie trudno wskazać drugiego elektrycznego SUV-a tej wielkości, który łączy siedem miejsc, dwa bagażniki, 354 KM, napęd na cztery koła, wysoki komfort i ładowanie z mocą 320 kW. Największą zaletą GLB nie jest więc pojedynczy parametr, lecz jego wszechstronność. To rodzinny elektryk, który dobrze radzi sobie w mieście, nie boi się autostrady i nadal potrafi wywołać uśmiech, kiedy mocniej wciskam prawy pedał.
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes GLB 350 4MATIC EQ
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński