Logo

Nie pamiętam, kiedy jeździłem SUV-em, który za niecałe 112 tys. zł miał tyle zalet co Leapmotor

To nie jest design, który zapada w pamięć. Nazwa też nie jest jeszcze jakoś szczególnie rozpoznawalna. Kiedy więc szukasz kompaktowego SUV-a, możesz zwyczajnie zapomnieć o istnieniu Leapmotora B10. A to błąd. Duży błąd.

Leapmotor B10: jaka to marka? Jakie to auto?

Leapmotor to chińska marka założona w 2015 r. Aby ułatwić sobie globalną ekspansję, w 2024 r. powołała spółkę Leapmotor International, w której 51 proc. udziałów ma Stellantis. Tak, ten Stellantis — właściciel m.in. Alfy Romeo, Citroena, Fiata, Jeepa, Maserati, Opla i Peugeota. A Leapmotor B10 to jedno z najlepszych aut, jakie Stellantis sprzedaje w Polsce.
Leapmotor B10
Leapmotor B10
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Leapmotor B10 jest kompaktowym SUV-em mierzącym 453 cm długości. W Polsce samochód dostępny jest nie tylko w dwóch wersjach elektrycznych, ale także z łebskim napędem hybrydowym. I to właśnie z hybrydą zawarłem tygodniową znajomość.

Ile kosztuje Leapmotor B10 w Polsce? Co ma w standardzie?

Obecnie Leapmotor B10 jest w promocji. Wersja hybrydowa z bazowym wyposażeniem Life kosztuje jedynie 111 tys. 900 zł. Warto jednak dopłacić 6 tys. zł do odmiany Design (od 117 tys. 900 zł). Zaraz się przekonasz, dlaczego.
Podstawowy wariant Life oferuje w standardzie m.in.:
  • 18-calowe aluminiowe obręcze kół;
  • panoramiczny szklany dach (1,8 m kw.);
  • 8,8-calowy ekran zestawu wskaźników;
  • 14,6-calowy ekran dotykowy w środkowej konsoli;
  • klimatyzację automatyczną;
  • system kamer 360 st. (plus widok spod podwozia);
  • tylne czujniki parkowania;
  • elektryczną regulację i podgrzewanie bocznych lusterek;
  • elektryczną regulację przednich i tylnych bocznych szyb;
  • 7 poduszek powietrznych;
  • czujnik martwego pola;
  • LED-owe reflektory;
  • bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i Android Auto.
Dużo tego, jak na niecałe 112 tys. zł, ale za dodatkowe 6 tys. zł dostajesz jeszcze m.in.:
  • podgrzewanie i wentylację przednich foteli;
  • elektryczną regulację przednich foteli;
  • podgrzewanie kierownicy;
  • tapicerkę ze skóry ekologicznej;
  • elektryczne składanie bocznych lusterek;
  • elektryczne podnoszenie klapy bagażnika.
Tyle że przebogate wyposażenie to dopiero początek dobrych wiadomości serwowanych przez hybrydowego Leapmotora B10.

Jakie zalety ma Leapmotor B10?

Leapmotor B10
Leapmotor B10
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Przede wszystkim nie spodziewałem się po Leapmotorze B10 TAKIEGO wnętrza. Ani tak wielkiego, ani tak świetnie wykończonego.
To przecież kompakt popularnej marki, a nie SUV premium klasy średniej.
Mam 188 cm wzrostu, więc teoretycznie na tylnej kanapie kompaktowego SUV-a powinienem się czuć swobodnie. W Leapmotorze B10 było znacznie lepiej — jak w VIP-owskiej limuzynie.
Świetne wrażenie robi też jakość wykonania. Wprawdzie niektóre tworzywa okazują się twarde w dotyku, ale co z tego — grunt, że wyglądają bardzo premium.
Kolejny atut Leapmotora B10 to fotele: miałem wrażenie, jakby oparcie wyprofilowano mi pod wymiar. Z kolei wymiar bagażnika nie jest zbyt imponujący: to tylko 330 l w bazowej konfiguracji. Na szczęście jest szeroki oraz foremny (choć dość płytki) i można go powiększyć do satysfakcjonujących 1600 l.
Leapmotor B10
Leapmotor B10
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Podobają mi się też przemyślane udogodnienia. W Leapmotorze B10 można włączyć reagujące na deszcz automatyczne podgrzewanie lusterek (co redukuje kolekcję kropel na tafli), a 8,8-calowy zestaw wskaźników przymocowano do kolumny kierownicy, przez co — niezależnie od tego, jak ją wyregulujesz — "kółko" nigdy nie przysłoni ekranu.
Sęk w tym, że z tą regulacją był problem.

Jakie wady ma Leapmotor B10?

Niestety, regulacja wzdłużna kolumny kierownicy ma zbyt mały zakres. Albo moje nogi były za blisko pedałów, albo dłonie za daleko od kierownicy. Jakoś nie mogłem sobie znaleźć idealnego miejsca.
Specyficzne są też zewnętrzne klamki drzwi: naciskasz jeden koniec, wysuwa się drugi, za który chwytasz. Niewygodne. Zupełnie jak sterowanie temperaturą, siłą i kierunkiem nawiewu klimatyzacji na ekranie. Jeśli akurat jesteś w Apple CarPlay, to do regulacji pierwszego parametru wystarczy wprawdzie jeden klik, ale do każdego z dwóch kolejnych — już co najmniej dwa.
Leapmotor B10
Leapmotor B10
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Zresztą w Leapmotorze B10 wiele rzeczy robi się po chińsku. Czyli na ekranie.
Na ekranie otwierasz bowiem klapę bagażnika (wolę dźwignię), zmieniasz tryb pracy reflektorów (zły pomysł), włączasz i wyłączasz światła przeciwmgłowe (bardzo zły pomysł) oraz wywołujesz regulację bocznych lusterek (po czym ich położenie ustawiasz przyciskami w ramionach kierownicy).
Na ekranie ryglujesz też zamki od wewnątrz, choć można to zrobić również przyciskiem umieszczonym... w kierownicy. Mało tego, wodząc palcem po wyświetlaczu, opuszczasz i podnosisz boczne szyby. Na szczęście da się to zrobić również klasycznymi przełącznikami w podłokietnikach, ale jak na złość działają one w przeciwnym kierunku niż w większości aut. Czyli też po chińsku.

Jak się jeździ Leapmotorem B10?

Leapmotor B10
Leapmotor B10
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
To kolejny wielki atut Leapmotora B10 — obok przestronności, jakości wykonania, ceny i wyposażenia. To także jazda sprawiła, że w tym chińskim SUV-ie za niecałe 120 tys. zł czułem się jak w aucie premium.
Leapmotor B10 ujmuje komfortem, a 218-konna hybryda okazuje się cichutka i bardzo dynamiczna (0-100 km na godz. w 7,5 s). Zupełnie jakbym jechał elektrykiem. Bo w gruncie rzeczy...
Leapmotora B10 Hybrid EV wyposażono w tzw. hybrydę szeregową. Koła są napędzane wyłącznie 218-konnym silnikiem elektrycznym (stąd takie błyskawiczne reakcje na pedał gazu), a jednostka spalinowa (88-konne 1.5) służy tylko do napędzania generatora produkującego prąd, który albo trafia do motoru elektrycznego, albo do akumulatora trakcyjnego (18,8 kWh). Na samym prądzie można pokonać nawet 86 km, a łączny zasięg wynosi aż 900 km (dane dla cyklu mieszanego WLTP).
Dlatego Leapmotor B10 Hybrid EV ma nie tylko kluczowe zalety elektryka (temperament i cichutką pracę), ale również atuty auta spalinowego (duży zasięg). A jak z zużyciem paliwa?

Ile paliwa zużywa Leapmotor B10?

Bardzo mało. W poniedziałek tuż przed godz. 15. pokonałem 25,6 km trasą S79, Południową Obwodnicą Warszawy i drogą wojewódzką. Wybrałem tryb, w którym działa zarówno silnik elektryczny, jak i spalinowy. Tylnonapędowy Leapmotor B10 Hybrid EV zużył mi średnio tylko 4,8 l/100 km i 0 kWh/100 km. Owszem, jechałem oszczędnie, ale nie tak, żeby spowalniać ruch.
Na tej samej trasie sprawdziłem też oszczędność chińskiego SUV-a w trybie elektrycznym. Wyszło jedynie 11,6 kWh/100 km (i 0 l/100 km), ale warunki były maksymalnie sprzyjające: puste drogi ok. godz. 23. Z drugiej strony nie sądzę, żeby o godz. 15. zużycie było znacznie wyższe.
Jedyne, co czasem przeszkadzało mi podczas jazdy Leapmotorem B10, to jego zdecydowanie miękkie zawieszenie. O ile na mniejszych nierównościach sprawdzało się świetnie, o tyle większe tłumiło z mniejszą skutecznością.
Zdania jednak nie zmieniam: nie pamiętam, kiedy jeździłem SUV-em, który miał tyle zalet za niecałe 112 tys. zł.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!