W Tiguanie Volkswagen ożywia Golfa IV. Nie idźcie tą drogą! Nie idźcie tą drogą!
Volkswagen próbuje nam powiedzieć, że "kiedyś to były samochody..." i coraz śmielej sięga po rozwiązania i wzory, które kiedyś na własną zgubę porzucił. Wraca też dizajn, za którym nikt chyba nie tęskni. Dopóki jednak w nowym ID. Polo możemy wyświetlić sobie zegary z Golfa dwójki, jest nawet zabawnie; gdy w nadchodzącej elektrycznej wersji aktualnego bestsellera VW pojawia się "kokpit" z Golfa czwórki, w swoim czasie krytykowany za dziwny niebieski kolor, zaczyna robić się dziwnie. Na szczęście auto ma inne zalety.