Niektórzy mogą być zaskoczeni już faktem, że Lancia jeszcze żyje. Szczęśliwie koncern Stellantis nadal widzi potencjał w marce, która dała nam tak świetne auta jak Stratos, Delta Integrale czy całą kolekcję eleganckich limuzyn. Teraz ma w ofercie zaledwie jeden model (nieoferowanego w Polsce Ypsilona), ale próbuje wrócić do gry na poważnie — podczas salonu samochodowego w Paryżu zadebiutowała zupełnie nowa Lancia Gamma. To nie przypadek, że oglądamy ją dokładnie 50 lat po premierze poprzedniczki z 1976 r.
Stellantis
Nowa Lancia Gamma
Lancia Gamma wygląda oryginalnie, ale technikę dobrze już znacie
Oczywiście nowa Gamma nie jest klasyczną limuzyną, ani tym bardziej niskim i smukłym coupé. To byłoby zbyt proste i zbyt... nieopłacalne. Gamma AD 2026 ma więc nadwozie "crossovera typu fastback", mierzy 4,67 m długości, 1,89 m szerokości i 1,63 m wysokości. Samochód został zaprojektowany i będzie produkowany we Włoszech — dokładnie w zakładzie Stellantisa w Melfi.
Nowa Gamma korzysta z platformy STLA Medium, czyli tej samej architektury, na której powstały m.in. Peugeot 3008, Opel Grandland oraz DS N°7. Zwłaszcza pokrewieństwo z tym ostatnim modelem jest wyjątkowo bliskie — auta mają niemal identyczne wymiary, taki sam 560-litrowy bagażnik, podobny układ ekranów, pokrewną gamę napędową, a nawet identyczne drzwi.
Włosi zadbali jednak o to, żeby Gamma nie wyglądała po prostu jak DS z innym znaczkiem. Z przodu pojawił się podświetlany motyw Calice, czyli nowoczesna interpretacja charakterystycznej osłony chłodnicy Lancii. Z tyłu znalazły się światła w kształcie litery T, aerodynamiczne lotki i dzielony spojler. Współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,25, co według producenta jest najlepszym wynikiem w tej klasie.
Lancia Gamma zaprosi was na kawę
Projektanci mocno podkreślają włoskie pochodzenie samochodu. Kabina ma przypominać elegancki salon, dlatego na tunelu środkowym znalazł się charakterystyczny "stolik kawowy". Do tego dochodzą nastrojowe oświetlenie Lancia Glow i panoramiczny dach. Ponad 60 proc. widocznych powierzchni wnętrza wykonano z materiałów pochodzących ze zrównoważonych źródeł.
Stellantis
Deska rozdzielcza nowej Lancii Gammy
Przed kierowcą umieszczono cyfrowe zegary o przekątnej 10,25 cala, a centralną część deski rozdzielczej zajmuje 16-calowy ekran multimediów. Jest też wirtualny wyświetlacz head-up o przekątnej aż 21 cali oraz system SALA HUB z asystentem głosowym wykorzystującym ChataGPT.
Kto nie ma ochoty rozmawiać z autem, może skorzystać z zestawu audio Focal z 14 głośnikami. Gamma otrzyma również system oczyszczania powietrza, który według Lancii zatrzymuje do 92 proc. cząstek stałych oraz do 98 proc. pleśni i bakterii.
Lancia Gamma Hybrid ma silnik 1.2 Turbo i 145 KM
Największe emocje może jednak wywołać bazowy napęd. Pod maskę Lancii Gammy Hybrid trafi 145-konny układ z trzycylindrowym silnikiem benzynowym 1.2 Turbo, instalacją 48 V i sześciobiegową dwusprzęgłową skrzynią. To konstrukcja dobrze znana z innych modeli Stellantisa, w tym z bliźniaczego DS N°7 Hybrid 145.
Na razie to jedyna opcja dla fanów wlewania benzyny do baku — w prestiżowym SUV-ie muszą słuchać koncertu trzech cylindrów, co jest raczej dalekie od skojarzeń z włoską operą. Wiem, co mówię, bo niedawno testowałem ten układ właśnie w DS-ie. Był oszczędny, ale nie zachwycał ani kulturą pracy, ani osiągami. Na pocieszenie Lancia obiecuje całkowity zasięg przekraczający 1000 km i emisję CO2 na poziomie 120 g/km.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Elektryczna Lancia Gamma przejedzie ponad 740 km
Oferta elektrycznych wersji będzie znacznie ciekawsza i... mocniejsza. Już podstawowa odmiana zaoferuje 230 KM i ponad 540 km zasięgu. Wariant Long Range rozwinie 245 KM i ma przejeżdżać ponad 740 km na jednym ładowaniu. Uzupełnienie energii od 20 do 80 proc. zajmuje 27 minut, a sześć minut przy ładowarce ma wystarczyć na odzyskanie 100 km zasięgu.
Na szczycie gamy stanie Lancia Gamma HF Integrale. To oznacza, że po 30 latach do gamy powróci historyczne oznaczenie z Delty — tym razem jednak na elektrycznym crossoverze. Dwa silniki zapewnią napęd na obie osie i dostarczą razem 375 KM i 509 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. będzie trwało 5,1 s, a deklarowany zasięg wyniesie do 676 km.
Stellantis
Najmocniejsza Lancia Gamma będzie mieć 375 KM
Lancia Gamma będzie też oferowana w wersjach LS, LX i HF. Hybryda może otrzymać pakiet stylistyczny HF Line, natomiast oznaczenie HF Integrale pozostanie zarezerwowane dla najmocniejszego elektryka. Włoska marka faktycznie wraca więc z mocnym samochodem. Pytanie tylko, ilu klientów w Polsce zdecyduje się na "Integrale w prądzie", a ilu będzie wsłuchiwać się w warkot trzech cylindrów... Przypomnę: w SUV-ie klasy premium, który ma konkurować z Mercedesem czy Lexusem.
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma
Stellantis
Lancia Gamma