Leapmotor zaczął podbój Europy właśnie od tego samochodu (i malutkiego T03 do kompletu). Po nieco ponad roku obecności na rynku w Polsce SUV już przechodzi gruntowny lifting. Dla Chińczyków była to okazja nie tylko do odświeżenia wyglądu auta, ale też udoskonalenia napędów — wyraźnego, dodajmy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak zmienił się Leapmotor C10 po liftingu?
Przedstawiona w Chinach wersja po modernizacji zwraca uwagę przede wszystkim zupełnie nowym frontem. Nowy Leapmotor C10 upodobnił się trochę do innych chińskich SUV-ów, bo w miejscu klasycznych reflektorów połączonych świetlną listwą pojawiły się dwuczęściowe. Na listwie zostały światła dzienne i kierunkowskazy, reszta świateł jest teraz obsługiwana przez lampy umieszczone w zderzaku.
Coś jeszcze? Tak, producent chwali się nowym aktywnym grillem, zmienionym wzorem felg aluminiowych i nowymi lakierami. Z naszej perspektywy istotniejsza jest jednak metamorfoza kabiny. Pierwsze, co rzuca się w oczy po otwarciu drzwi, to nowy kolor tapicerki Sandstone Brown — dyskretniejszy i bardziej elegancki od budzącej wiele kontrowersji ceglastorudej skóry. Jest też nowa dwukolorowa kierownica.
MIIT
Leapmotor C10 po liftingu
Co istotne, pojawiły się też zmiany praktyczne. Pierwsza z nich to... jeszcze większy ekran systemu multimedialnego. Środkowy wyświetlacz osiągnął absurdalne rozmiary, bo jego przekątna to aż 17,3 cala. Jeszcze większy jest obraz wyświetlany na szybie na wysokości wzroku kierowcy (60-calowy). Przednie fotele nareszcie zyskały regulowane podparcie lędźwiowe i wysuwane dodatkowe podparcie ud — wcześniej tego brakowało podczas dłuższych tras.
Jakie silniki ma Leapmotor C10 po liftingu?
Najwięcej zmian zaszło w wersji REEV, czyli w elektryku doposażonym w silnik spalinowy działający jako generator prądu. Napędzający koła motor elektryczny ma teraz zauważalnie większą moc (272 KM vs 215 KM), a zasięg tylko na prądzie wzrósł do 290 km. Według deklaracji producenta łączny zasięg auta w tej wersji osiąga już 1300 km. Studzimy emocje — to wartości wyliczone według chińskiej normy CLTC, pomiary WLTP będą o kilkadziesiąt kilometrów gorsze.
MIIT
Leapmotor C10 po liftingu
Podstawowy wariant elektryczny z napędem na tylną oś też został wzmocniony — do 313 KM. Ta wersja korzysta z akumulatora litowo-żelazowo-fosforanowego (LFP) zapewniającego zasięg do 660 km (też według normy CLTC). Elektryczny Leapmotor C10 bazuje na 800-woltowej architekturze, a to ma zapewniać krótkie przystanki na ładowanie w trasie. W gamie pozostanie też 598-konna odmiana elektryczna z napędem 4x4.
Gdzie są produkowane samochody marki Leapmotor?
Leapmotor ma już swoje przedstawicielstwo w 40 krajach i regionach, a jego globalna sieć sprzedaży przekroczyła 2000 punktów. Na razie samochody tej marki są sprowadzane z Chin, ale plan ekspansji zakłada uruchomienie produkcji także poza siedzibą Leapmotora. W Europie centrum produkcyjnym tej marki zostanie zakład koncernu Stellantis w Figueruelas niedaleko Saragossy — od 2027 r. będą tam montowane cztery modele (w systemie CKD).
Leapmotor
Chińskie auta Leapmotor B10 podczas załadunku na statek płynący do Europy
Zaledwie pięć dni temu koncern Stellantis ogłosił, że wspierany przez niego Leapmotor przekroczył już próg 1,5 mln dostarczonych pojazdów na światowych rynkach. Trudno uwierzyć, że ta chińska firma działa zaledwie od czerwca 2019 r. Notuje skokowy wzrost, bo na dostarczenie pierwszych 500 tys. aut potrzebowała 64 miesięcy, kolejne 500 tys. samochodów "rozeszło" się już w 12 miesięcy, a trzecie pół miliona trafiło do klientów w zaledwie osiem miesięcy.
Zdaniem firmy to jeszcze nie jest docelowe tempo, bo w 2026 r. Leapmotor chce dostarczyć klientom na całym świecie milion pojazdów. Aby to zrobić, musi znaleźć nabywców na kolejne 500 tys. samochodów w... pięć miesięcy! Czy Leapmotor utrzyma taką dynamikę? Czas pokaże, ale ambicji tej chińskiej marce odmówić nie można.
MIIT
MIIT
MIIT