Pan Marcin przejechał 40 tys. km chińskim SUV-em na taksówce. Zdradził mi, czy nie żałuje

Przyjechał po mnie pan Marcin i już podczas przejazdu chętnie odpowiadał na pierwsze pytania. Kurs był jednak zbyt krótki, żeby poruszyć choćby tylko najważniejsze kwestie związane z codzienną eksploatacją "chińczyka". Umówiliśmy się na dogrywkę kilka dni później, już bez presji spływających zleceń i odlatujących samolotów.

Czy hybryda plug-in sprawdza się jako taksówka?

W ramach strategicznej współpracy we flocie FreeNow pojawi się łącznie kilkaset chińskich aut marki BYD
Auto Świat / Krzysztof Grabek
W ramach strategicznej współpracy we flocie FreeNow pojawi się łącznie kilkaset chińskich aut marki BYD
Krzysztof Grabek: Kiedy po raz pierwszy pomyślał pan: "biorę chińczyka"?
Marcin Zawodzian: Właśnie szukając samochodu na taksówkę. Zobaczyłem, że jest opcja wynajęcia BYD Seala U DM-i i zacząłem czytać o tym, co to w ogóle za auto [śmiech]. Zdecydowałem się, mimo że było wtedy nowością na polskim rynku.
Nie bał się pan, co powiedzą koledzy na postoju taxi?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.