Myślę jeszcze nad zamykaniem projektantów w ciemnym pomieszczeniu, zmuszaniu ich do projektowania aut za pomocą połamanych ołówków i chłostanie ich za każdą minutę, w której nic ciekawego nie narysowali.

A co myślicie o tatuowaniu im na czole sylwetek brzydactw, które stworzyli? Albo zmuszaniu ich do ciągłego patrzenia na paskudztwa, za które są odpowiedzialni?

Powiedzcie, jeśli nie mam racji, ale zaprojektowanie ładnego auta kosztuje tyle samo co brzydkiego, prawda? Skoro tak, to dlaczego powstają takie szkarady jak Peugeot 307 Sedan?

Jego tył jest tak „zintegrowany” z resztą nadwozia, że po włożeniu bagaży odpadnie, jestem tego pewien. Na szczęście ani ja, ani wy nigdy się o tym nie przekonamy.

Produkcja 307 Sedan ruszyła dziś o poranku, a każdy z 22 wyprodukowanych każdego dnia egzemplarzy wyjedzie tylko na drogi Nigerii. Na szczęście!

I pomyśleć, że ta sama firma stworzyła najprawdopodobniej najseksowniejszy samochód tego roku. Ba, RCZ bazuje na modelu 308, który jest de facto nieco unowocześnionym modelem 307, więc RCZ i 307 Sedan to właściwie to samo auto. O kurcze!