Ale proszę nie patrzeć w górę, lecz rozejrzeć się na boki - gdzieś w pobliżu z pewnością jedzie nowy Hummer. To auto, pędząc z prędkością 150 km/h, na pewno nie zadba, by warstwa ozonu nie zmniejszała się w zawrotnym tempie - paliwo, którego potrzebuje, wystarczyłoby do "nakarmienia" dziesięciu 3-litrowych Volkswagenów Lupo. Rodem z paliwowego eldoradoAle kogo obchodzi zużycie paliwa w Stanach? Gdy w latach 70. świat dotknął kryzys paliwowy, Amerykanie przesiedli się do ekonomiczniejszych aut. Dziś wszyscy już chyba o tamtych czasach zapomnieli, bo średnie zużycie paliwa aut produkowanych w USA od początku lat 90. systematycznie wzrasta. Historia Hummera zaczyna się w latach 80., kiedy to amerykańscy wojskowi domagali się opracowania nowego samochodu typu High Mobility Multipurpose Wheeled Ve-hicle, czyli wielozadaniowego pojazdu kołowego. W myśl ogólnej tendencji Amerykanów do skrótów podczas wojny w Zatoce Perskiej samochód został nazwany Hummvee, z czego później wykształcił się Hummer. Przy 2,16 metra szerokości Hummer H1 miał rozstaw kół prawie przynależny ciężarówce, był przy tym "jedynie" na 4,57 m długi i na 1,88 m wysoki. Teraz samochód jeszcze bardziej się rozrósł - 25 cm na długości, 10 cm na wysokości. Zmalała za to szerokość i to o 10 cm. Z samochodem znanym z pola walki H2 ma wspólną jedynie nazwę. Za podstawę do jego budowy posłużył Chevrolet Tahoe, jednak pod względem wyglądu Hummer jest nadal Hummerem. Nasz testowy egzemplarz przypłynął do Bremerhaven w kontenerze (do którego zresztą ledwo się zmieścił). Po załatwieniu wszystkich formalności związanych z cłem i rejestracją możemy już zdjąć folie z siedzeń i odpalić sześciolitrowy, 8-cylindrowy widlasty silnik, przesunąć dźwignię automatycznej zmiany biegów - kojarzącą się bardziej z dźwignią regulacji ciągu silników Boeinga niż z autem na pozycję "D" i ruszyć w drogę. 316 koni z dostojnością i prawie bez szmeru porusza samochód do przodu. Jedyny dźwięk, jaki słyszymy w kabinie, to szum opływającego kanciaste nadwozie powietrza i ciche skrzypienie skórzanej tapicerki.Ponieważ fabryczna instrukcja obsługi zaginęła gdzieś pomiędzy umieszczonym we wnętrzu monstrualnym kołem zapasowym a dodatkowym składanym siedzeniem, musimy sami odgadnąć, co "mówią" do nas wskaźniki na kokpicie. Prędkościomierz z dużym zapasemGórna granica szybkościomierza wynosi niewyobrażalne w tym pojeździe 120 mil/h (ok. 200 km/h), obrotomierza 6 tys. obrotów. Obydwu okrągłym wskaźnikom towarzyszy dodatkowo 5 mniejszych zegarów pokazujących temperaturę oleju w skrzyni biegów i cieczy chłodzącej, ciśnienie oleju silnikowego i stan naładowania akumulatora oraz poziom paliwa w 121-litrowym zbiorniku. Poprzez różne przyciski na kierownicy możemy wywołać 12 innych funkcji komputera pokładowego. Przełączniki do obsługi napędów czekają, aż Hummerem zjedziemy z asfaltowej drogi i wjedziemy w prawdziwy teren. Na razie pozostajemy jeszcze na autostradzie. Motor przekazuje 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego na 4 stale napędzane koła. Podczas gdy na zewnątrz z wydechu słychać groźne basowe buczenie ośmiocylindrowego silnika, wewnątrz słyszalny jest jedynie szept informujący kierowcę, czy motor w ogóle pracuje. Jazda "amerykaninem" to połączenie komfortu dobrej klasy auta osobowego z ciężarówką. Nie należy o tym zapominać, gdy przy robotach drogowych na autostradzie lewy pas jest ograniczony do szerokości 2 metrów. W tym wypadku pozostaje jedynie poruszać się w kordonie ciężarówek i spokojnie czekać, aż zwężenie się skończy. Jeśli zbliży się zjazd - nie ma najmniejszego problemu - układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny, a supermiękkie resorowanie w niczym tu nie przeszkadza. Warto jednak zwracać uwagę na stacje benzynowe - przy średnim spalaniu 29,7 l/100 km światełko rezerwy może się włączać nader często. Za to w terenie docenimy pudełkowatą konstrukcję nadwozia z krótkimi zwisami. Cała masa blokad mechanizmów, przełożeń terenowych i elektroniki daje nieograniczone możliwości jazd po bezdrożach. Jedynie nieduże rowy i pnie drzew mogą Hummera zatrzymać. Na 2007 rok planowanajest europejska, znacznie mniejsza wersja - H4. Ale czy takie auto będzie jeszcze w ogóle Hummerem?
Auto Świat
Po prostu wielki
Po prostu wielki
Auto Świat
Po prostu wielki
Po prostu wielki
Auto Świat
Po prostu wielki
Po prostu wielki
Auto Świat
Po prostu wielki
Po prostu wielki
Auto Świat
Po prostu wielki
Po prostu wielki