Posłowie przyjęli wraki

Krzysztof Koniuszewski
Krzysztof Koniuszewski
Za brak sieci będą musiały zapłacić 500 zł od auta. Jednak ostateczna kara zależeć ma od liczby pojazdów wprowadzonych do Polski oraz liczby dni w roku, w których nie było sieci. Prywatni importerzy sprowadzający do Polski mniej niż tysiąc aut mają do wyboru albo utworzenie sieci, albo 500-złotową opłatę od każdego pojazdu. Pieniądze mają trafiać na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przeznaczy je na rozwój recyklingu.Stacje demontażu będą musiały przyjąć bezpłatnie każde kompletne auto wycofane z eksploatacji. Za recykling pojazdów bez cech identyfikacyjnych, np. silnika, zapłaci właściciel - 10 zł od każdego kg masy pojazdu.Założeniem projektu jest to, by system recyklingu finansował się sam. Adam Małyszko, reprezentujący stowarzyszenie forum recyklingu samochodów FORS, uważa, że jest to niemożliwe. Czy system się sprawdzi? "To zależeć będzie m.in.: od aktów wykonawczych, przestrzegania zakazu demontażu pojazdów w miejscach do tego nieprzeznaczonych oraz sprawnie funkcjonującej Centaralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców" - mówi Małyszko.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Krzysztof Koniuszewski
Krzysztof Koniuszewski
Powiązane tematy: Wiadomości

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu