Sąd zamiast kolegium

Ustawa zasadnicza pozostawiła do dzisiaj czas na przygotowanie się do tej zmiany.Pozornie rzecz wygląda groźnie: odmowa przyjęcia mandatu za banalne z pozoru wykroczenie skończy się rozprawą przed sądem, a nie jak dotychczas, przed kolegium. Mniej lub bardziej błache wykroczenia badać będą sędziowie. W praktyce być może ta zmiana pozwoli wielu kierowcom uchylić się od odpowiedzialności. Istnieje bowiem obawa, że sądy nie poradzą sobie z ogromną liczbą spraw opracowywanych dotychczas przez kolegia. Kilkaset tysięcy wniosków musi spowodować zator w wielu sądach. Jeżeli zaś wielu obwinionych będzie odwoływać się do wyższej instancji może okazać się, że znaczna liczba wykroczeń nie zostanie ostatecznie rozpatrzona w ustawowym, 2-letnim terminie. Wtedy sprawy te ulegną przedawnieniu. Jeżeli sprawca kolizji będzie uchylał się od odpowiedzialności, pozostanie bezkarny. A poszkodowany nie dostanie odszkodowania ani od ubezpieczyciela sprawcy, ani od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Pozostaje liczyć na sprawniejsze niż dotychczas działanie sądów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu