Logo

Słowacja wprowadza limity na tankowanie oleju napędowego. Decyzja uderza także w polskich kierowców

Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
Ceny paliw nadal rosną w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie. Podwyżki szczególnie dotkliwie obeszły się z cenami oleju napędowego, a więc również z kierowcami samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Część z nich, zwłaszcza ta z południa naszego kraju, próbuje sobie radzić z wysokimi cenami paliw, szukając tańszego oleju napędowego za granicą — np. na Słowacji. Niestety nie mamy dla nich najlepszych wiadomości.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są limity tankowania na Słowacji?

Rząd Słowacji zdecydował o wprowadzeniu ograniczeń w sprzedaży oleju napędowego. Przez najbliższy miesiąc kierowcy będą mogli zatankować maksymalnie za 400 euro (w przeliczeniu ok. 1711 zł) na jeden pojazd, a dla aut spoza Słowacji wprowadzono wyższą cenę ON. Decyzja ma związek z masowym wykupywaniem paliwa przez zagranicznych kierowców, co doprowadziło do jego braku na niektórych stacjach.
Jak podaje słowacki serwis Pravda, w ostatnich dniach na północy Słowacji zabrakło diesla na wielu stacjach paliw. Sytuacja ta ma być efektem tzw. turystyki zakupowej, czyli masowego tankowania przez kierowców z krajów, gdzie ceny paliw są wyższe — np. z Polski. Premier Słowacji poinformował, że rząd wprowadza ograniczenia, aby ustabilizować sytuację na rynku paliw.

Ile będą obowiązywać limity tankowania na Słowacji?

Nowe przepisy będą obowiązywać przez 30 dni, prawdopodobnie od 19 marca, kiedy zostaną opublikowane w Dzienniku Ustaw. Ich celem jest ograniczenie wywozu oleju napędowego poza granice Słowacji.
Dodatkowo, dla pojazdów zarejestrowanych poza Słowacją, cena ON będzie ustalana jako średnia z cen obowiązujących w Austrii, Czechach i Polsce. Premier Słowacji podkreślił, że rozporządzenie przewiduje wyjątki dla służb takich jak policja, wojsko, straż pożarna czy pogotowie ratunkowe. Ministerstwo Gospodarki będzie mogło również wyznaczyć inne pojazdy, które zostaną objęte zwolnieniem z nowych ograniczeń.
Stacja Slovnaft
Stacja SlovnaftPe3k / Shutterstock
Premier Słowacji, Robert Fico zastrzegł jednak, że jeśli sytuacja tego wymaga, rząd może przedłużyć obowiązywanie nowych zasad. Wyraził przekonanie, że mimo możliwych prób obejścia przepisów, ograniczenia przyniosą oczekiwane rezultaty i pozwolą ograniczyć zakupową turystykę paliwową.
Premier odniósł się także do zarzutów opozycji, która twierdzi, że ceny paliw na Słowacji są zbyt wysokie. Fico podkreślił, że Słowacja oferuje najtańszy olej napędowy wśród krajów Grupy Wyszehradzkiej, a ceny benzyny są porównywalne z innymi państwami V4 (Grupa Wyszechradzka), lecz nadal niższe niż w Austrii. Zapowiedział kontynuację tej polityki w najbliższych dniach.
Premier Słowacji przypomniał też, że słowacki rząd już wcześniej ogłosił stan zagrożenia energetycznego, co umożliwiło korzystanie z państwowych rezerw ropy na potrzeby rafinerii Slovnaft. Dzięki temu możliwe było wprowadzenie kolejnych działań mających na celu ograniczenie zużycia oleju napędowego. Przy okazji Fico odniósł się również do braku słowackich i węgierskich przedstawicieli w misji Unii Europejskiej, która miała ocenić stan rurociągu "Drużba". Premier skrytykował tę sytuację, uznając, że delegacja bez udziału Słowacji i Węgier nie może być traktowana poważnie.
Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu