Trójka na piątkę

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Okazało się jednak, że w tej klasie samochodów największą popularnością cieszą się sedany. Wybiera je 60 procent klientów. Skoro zatem Saab chce najnowszym 9-3 konkurować z takimi modelami jak BMW "trójka", Volvo S60, Audi A4, Mercedes klasy C, to musi mieć w ofercie typowego sedana. - Będą też inne wersje - zapewniają szefowie firmy. Na przykład już za pół roku pojawi się wersja cabrio, a potem coupé. A dlaczego w nazwie modelu umieszczono słowo "sport"? Wystarczy popatrzeć na dane techniczne silników najnowszego 9-3. Najsłabszy benzynowy (2-litrowy, ale oznaczany 1.8t) ma 150 KM, następny w kolejności 175, a najmocniejszy aż 210 KM. Wszystkie trzy mają turbodoładowanie. Dla oszczędnych przewidziano nowego turbodiesla o mocy 125 KM. Saab 9-3 jest znacznie obszerniejszy od poprzednika, choć jego długość pozostała taka sama - 4635 mm. Znacząco większe wnętrze udało się wygospodarować dzięki powiększeniu rozstawu osi o 71 mm oraz zwiększeniu szerokości auta o 55 mm. Efekt? Przestronne wnętrze, szczególnie w obszarze tylnej kanapy. Teraz nawet przy maksymalnym odsunięciu przednich foteli na tylnej kanapie jest wystarczająco dużo miejsca na nogi i nad głową nawet dla wysokich osób.Wnętrze zostało zmienione, ale zachowano styl Saaba (łącznie ze stacyjką umieszczaną na tunelu przy dźwigni zmiany biegów). Tarcze wskaźników są czarne, z białymi cyframi i metalowymi obwódkami. Podświetlenie - łagodnym, zielonym światłem. Podobnie jak w modelu 9-5 zegary mają funkcję Night Panel (w nocy można wyłączyć oświetlenie przyrządów z wyjątkiem prędkościomierza). Takie rozwiązanie nie rozprasza uwagi, pozwala kierowcy skupić się na jeździe. Nowością w 9-3 jest umieszczenie wyświetlacza komputera pokładowego na górnej części tablicy rozdzielczej, tuż pod szybą. Dzięki temu wskazania są dobrze widoczne, kierowca ma je cały czas w naturalnym polu widzenia. Siedzenia wygodne, z dobrym trzymaniem bocznym. Zakres regulacji jest duży - zarówno wysocy, jak i niscy kierowcy dobiorą z łatwością wygodną pozycję. W dobrym dopasowaniu pomaga także pionowa oraz wzdłużna regulacja kierownicy. Podczas pierwszych jazd testowych udostępniono dwie wersje silnikowe (z jednostkami o mocy 175 oraz 210 KM) zarówno z ręcznymi skrzyniami (5- i 6-biegowymi), jak też z 5-stopniowym automatem. 2-litrowe silniki wykonane w całości z aluminium to zupełnie nowa konstrukcja. Wersja o mocy 175 KM ma płaski wykres momentu obrotowego od 2,5 do 4 tys. obr./min. Moment osiąga wtedy maksymalną wartość 265 Nm. Co to oznacza dla kierowcy? Bardzo dobrą elastyczność silnika już od 2500 obr./min. Cecha szczególnie przydatna podczas wyprzedzania na trzecim i czwartym biegu. Przy wyższych obrotach, kiedy włącza się turbosprężarka, auto gwałtownie skacze do przodu, a kierowca wciskany jest w oparcie fotela. 8,5 sekundy do "setki" i maksymalna prędkość 225 km/h powinny zadowolić większość kierowców. Kto uważa, że to za mało, może wybrać topową wersję z silnikiem 210-konnym. To już prawdziwa torpeda, do "setki" rozpędza "9-3" w 7,5 sekundy. Występuje z 6--biegową skrzynią ręczną lub 5-biegowym automatem z funkcją ręcznej zmiany biegów (Saab Sentronic) lub przyciskami w kierownicy. Ta opcja nie podobała mi się, przyciski umieszczono niewygodnie, przyspieszenie do "setki" jest gorsze aż o 1,5 sekundy. Za to obsługa manualnej skrzyni 6-stopniowej to sama przyjemność. Na polskim rynku Saab 9-3 SportSedan pojawi się we wrześniu. Najtańsza wersja 150 KM kosztuje ok. 113 tys. zł, 170 KM ok. 124 tys. zł, tyle samo turbodiesel 125 KM.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy: Wiadomości

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu