Logo

Utknął samochodem na torach. "Dobra, rano pomyślę, co z tym zrobić"

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Kierowca Audi utknął na torach kolejowych i nie mógł zjechać.
  • Gdy zbliżał się pociąg towarowy, kierowca opuścił samochód i poszedł do domu.
  • Policja znalazła kierowcę w stanie nietrzeźwym, z 2 promilami alkoholu we krwi.
  • Grozi mu do 8 lat więzienia za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
  • Maszynista pociągu zauważył przeszkodę i zdążył wyhamować.
  • Na torach jednej z kłodzkich linii kolejowych pojawił się samochód
  • Gdy w stronę samochodu zbliżał się pociąg, w aucie już nikogo nie było
  • Kierowcy grozi 8 lat więzienia za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym
Była już noc, gdy 45-letni kierowca wracał swoim samochodem do domu, będąc po kilku, a może kilkunastu kolejkach. Jaka dokładnie była sekwencja wydarzeń, nie wiadomo, ale pewne jest, że nagle samochód zjechał z drogi i znalazł się na torach, gdzie beznadziejnie utknął. Kierowcy nie udało się zjechać, wysiadł więc z samochodu i poszedł piechotą. Problem w tym, że choć nocą ruch a torach nie jest zbyt duży, to jednak coś jeździ. Szczęście, że maszynista pociągu towarowego w porę dostrzegł przeszkodę i wyhamował skład.

Kierowca Audi nie zdążył nawet w spokoju wytrzeźwieć

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Gdy na miejsce przyjechała policja z ekipą do ściągnięcia pojazdu z torów, stwierdzono tylko, że kierowcy nie ma w pobliżu, ale jest samochód, po którym da się dotrzeć przynajmniej do właściciela. Szybko ruszyli pod adres, gdzie owszem, zastali właściciela. Był dość mocno pijany.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kierowanie po pijanemu to drobiazg przy innych zarzutach

Badanie wykazało 2 promile alkoholu we krwi, co z grubsza oznacza, że kierowcy grozi odpowiedzialność za kierowanie w stanie nietrzeźwości – więzienie i konfiskata samochodu. Ale to jeszcze nic, bo porzucenie auta na czynnym torowisku prokurator uznał za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. 45-latek przyznał się do wszystkiego, grozi mu do ośmiu lat więzienia.
197
2

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!