Ford Mondeo z dieslem - uwaga na rdzę i "dwumasówkę"
Anonymous, autor: Wojciech Denisiuk, wydanie: 27/10, 02.05.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
II generacja Mondeo debiutowała w nie najlepszym dla Forda okresie. Nie dziwi więc, że pokładano w niej duże nadzieje.
I słusznie – Auto zupełnie zmieniło układ sił w klasie średniej i szybko stało się niezwykle popularne. Przyczyniły się do tego różne czynniki: przystępna cena, ładny wygląd, funkcjonalne nadwozia i ciekawe silniki. Po prostu debiutujące w 2000 roku Mondeo II oferowało wszystko, czego oczekiwał przeciętny klient klasy średniej.
Po kilku latach od zakończenia produkcji również rynek wtórny obfituje w propozycje tego modelu. Naprawdę jest w czym wybierać, ale trzeba to robić z głową, żeby się nie rozczarować – zwłaszcza jeśli na celowniku mamy wersję z dieslem. W Mondeo II nie od razu, niestety, silniki wysokoprężne doprowadzono do technicznej poprawności.
Początkowo w ofercie znalazł się tylko motor 2.0 TDDi w dwóch wariantach mocy: 90 i 116 KM – w Polsce słabsza wersja nie była cały czas oferowana. Jego cechą charakterystyczną był wtrysk bezpośredni, ale realizowany jeszcze przy pomocy pompy rotacyjnej, która początkowo często szwankowała, a w dodatku była bardzo droga. Ponadto silnik ten jest głośny i kulturą pracy wyraźnie odstaje od konkurentów, których producenci zdążyli już zastosować wtrysk common rail.
Diesel z nowszą technologią wtrysku bezpośredniego pojawił się w Mondeo II w 2001 r., wraz z premierą silnika 2.0 TDCi o mocy 130 KM. Rok później również słabsza jednostka otrzymała nowy układ wtryskowy, a w 2004 roku ofertę uzupełnił najmocniejszy z diesli – 2.2 TDCi/155 KM, także wyposażony we wtrysk common rail.
Niestety, mimo że ta technologia rozwiązała wiele problemów, sprowokowała inne kłopoty, o których pierwsi użytkownicy dowiedzieli się już po kilku miesiącach eksploatacji. Mowa oczywiście o częstych przypadkach uszkodzeń wtryskiwaczy. Prawdopodobnie części stosowane na początku produkcji (dostarczane przez firmę Delphi) były po prostu nie najlepszej jakości. Dla użytkownika brzmiało to jak wyrok, zwłaszcza gdy Ford nie chciał uznać gwarancji, twierdząc, że to wina złego paliwa – cena jednego wtryskiwacza zbliżała się wtedy do 2 tys. zł.































