„Automat”: czy jest się czego bać?

Prawda jest taka, że ten, kto jeździł i zna dobrze przekładnie automatyczne, nie chce wracać już do manuali. Z drugiej jednak strony wielu kierowców (głównie tych, którzy z „automatami” nie mieli za dużo do czynienia) unika ich jak ognia. Dlaczego? Wśród Polaków wciąż pokutują dwie opinie. Według pierwszej klasyczny „automat”, sterowany hydraulicznie, zwiększa spalanie auta, według drugiej koszt naprawy takiej przekładni zwykle przekracza wartość auta.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu