Uszkodzone zostają również urządzenia bezpośrednio współpracujące z airbagiem (zapięte w czasie jazdy pasy bezpieczeństwa, napinacze pirotechniczne, moduł elektroniczny sterujący pracą airbagu). Montaż nowych poduszek gazowych to duży wydatek (patrz tab.). Jeśli auto było ubezpieczone, nie ma problemu. Zakład ubezpieczeniowy zwróci pieniądze za poniesione koszty. Jednak wielkość odszkodowania w niektórych towarzystwach ubezpieczeniowych zależy od rodzaju polisy.Liczy się zyskInaczej jest w przypadku samochodów sprowadzonych z zagranicy, szczególnie rozbitych. To mit, że wszystkie auta sprowadzane do Polski są w idealnym stanie technicznym. Dla osób trudniących się handlem samochodami z drugiej ręki liczy się przede wszystkim szybki zysk, a nie troska o bezpieczeństwo klienta. Żeby biznes się opłacał, kupują oni najczęściej egzemplarze bardzo wysłużone lub rozbite, w których poduszki powietrzne już raz wystrzeliły. Ich wymiana jest nieopłacalna, bo w skrajnych wypadkach jej koszt mógłby przewyższyć nawet wartość auta. Handlarze w pogoni za zyskiem zastępują więc poduszki powietrzne... zwiniętymi gazetami i specjalnymi zaślepkami do złudzenia przypominającymi airbag. Można je kupić za mniej więcej 50 zł na giełdach samochodowych i za pośrednictwem internetu.Wielka niewiadomaKupujący auto używane nigdy nie ma pewności, czy poduszki powietrzne nie są atrapą. Co prawda, można sprawdzić, czy kontrolka airbagu zapala się po włączeniu zapłonu i gaśnie po kilku sekundach. Równie prosta jest kontrola sprawności zamków pasów bezpieczeństwa (odpalony napinacz pirotechniczny jest znacznie skrócony). Jednak nie są to metody w stu procentach pewne, wykluczające prawdopodobieństwo braku poduszek powietrznych. O ile zużyte napinacze trudno zregenerować, o tyle kontrolkę airbagu można uaktywnić w różnoraki sposób, np. podłączając ją do kontrolek ABS-u ciśnienia oleju czy ładowania akumulatora. Jak więc precyzyjnie zdiagnozować obecność poduszki gazowej w aucie używanym? Najlepiej udać się do autoryzowanego serwisu danej marki. Po podłączeniu do urządzenia diagnostycznego zostaną odczytane jego parametry zapisane w głównym sterowniku tzw. module. System poinformuje np. o roku produkcji auta, dacie ostatniej naprawy itp. Są nawet rejestrowane uderzenia, w następstwie których mogło nastąpić odpalenie airbagów. Koszt takiej ekspertyzy wynosi około 100 zł. Niestety, na tym poziomie kontroli nie można ostatecznie potwierdzić obecności airbagu. Zdarzają się bowiem wykwalikowani oszuści, którzy w jego miejsce wstawiają opornik odpowiadający oporności zapalnika poduszki lub napinacza pirotechnicznego. Urządzenie diagnostyczne będzie wtedy "widziało" poduszkę, której nie ma.Cena prawdyJedyną niezawodną metodą potwierdzającą autentyczność poduszek powietrznych jest częściowy demontaż poszyć osłon bądź nawet deski rozdzielczej. W ostatnim przypadku ze względu na wysokie koszty tylko nieliczni będą chętni na taką usługę. Zaspokojenie ciekawości jest dość drogie, a i tak, gdy się nawet okaże, że airbagi w samochodzie są tylko atrapą, niewiele osób zdecyduje się na ich ponowne zamontowanie. Taka naprawa oznacza duży wydatek. Nie obędzie się bez kilku tysięcy złotych.