• Alkomaty badaliśmy w warunkach laboratoryjnych, korzystając z podajników powietrza z odmierzoną zawartością alkoholu
  • Alkomat bez ustnika to zło! Wystarczy, że po pijaku dmuchniesz nie wprost w dziurkę, żeby dowiedzieć się, że możesz jechać!
  • Nigdy, ale to nigdy nie dajcie się zbadać alkomatem policyjnym w ciągu kilku minut od spożycia jakiegokolwiek alkoholu – nawet w formie cukierka

Alkohol jest dla ludzi, nie ma nic złego w wypiciu kieliszka wina do obiadu ani też w wyjeździe na imprezę samochodem. Można nawet – jeśli planujemy zostać dłużej – zacząć od drinka i przyjąć, że zanim wyjdziemy, będziemy już trzeźwi. Ale jest warunek wsiadamy za kółko trzeźwi, gdy stężenie alkoholu we krwi spadnie poniżej 0,2 promila (to ekwiwalent 0,1 mg alkoholu w 1 litrze wydychanego powietrza). Jeden zmieści się w limicie, gdy poczeka kwadrans po szybkim wypiciu dużego piwa, a drugi po małym piwie nie powinien nigdzie jeździć przez półtorej godziny. Nie próbujcie jednak wnioskować o swojej trzeźwości (jeśli niedawno piliście alkohol) na podstawie samopoczucia. Można czuć się świetnie i mieć we krwi pół promila, a można mieć gigantycznego kaca, który pojawia się nad ranem właśnie w tej chwili, gdy poziom alkoholu we krwi spada do zera. Od tego, żeby mieć pewność, jest alkomat.

Trudno o dobry alkomat

Mała pomyłka ma nieraz tragiczne konsekwencje. Tymczasem tanie alkomaty, także elektrochemiczne, które powinny być znacznie lepsze niż pomału schodzące z rynku półprzewodnikowe, są fatalnie niedokładne albo dokładne do czasu... pierwszej imprezy. Dla wielu urządzeń kilkukrotny kontakt z wysokim stężeniem alkoholu w wydychanym powietrzu (przy czym nie mówimy o pluciu alkoholem w ustnik – to zamorduje każdy alkomat, także dowodowy) to dość, żeby się rozkalibrowały. Do tego dochodzą błędy (czy też oszczędności) konstrukcyjne, które sprawiają, że wyniki pomiarów są w dużej mierze przypadkowe. Dlatego testowanie alkomatów osobistych poprzez jeden czy dwa pomiary porównane z wynikami alkomatu dowodowego, jak jakiś czas temu uczynili koledzy z „Motoru”, to chyba... taki żart. W końcu zepsuty zegarek też dwa razy na dobę podaje czas superdokładnie.

Największy wybór alkomatów w najniższych cenach - sprawdź teraz!

Przetestowaliśmy kilkanaście modeli alkomatów

15 alkomatów osobistych przebadaliśmy, biorąc za wzór europejską normę (obowiązuje też w Polsce) EN-16280. Alkomat, który zaliczy wszystkie próby, jest naprawdę dobry i nadaje się na imprezę (podkreślmy: nie musi przeżyć plucia alkoholem w ustnik!). To, że alkomat nadaje się na imprezę, oznacza, że można nim zbadać kilka-kilkanaście osób jedną po drugiej, gdy jedna jest mocno pijana, a druga – na granicy dopuszczalnego limitu, i zwłaszcza w tym drugim przypadku wynik pomiaru będzie dokładny na tyle, żeby „klient” miał pewność: jadę albo nie jadę.

Alkomat, który zalicza normę, nigdy istotnie nie zaniża „niskich” wyników, w przypadku wyższych stężeń (powyżej 0,4 promila) są dopuszczalne większe błędy pomiaru, które mają jednak małe znaczenie – jeśli masz 0,7, to chyba czujesz, że nie powinieneś jechać, prawda? Alkomat co najwyżej powie ci, kiedy masz szansę być trzeźwy. Co ważne, norma podpowiada, jak badać alkomaty w zakresie odporności na błędy użytkowników. Bo np. znaczenie ma ilość powietrza wdmuchanego w urządzenie: jeśli jest to np. 0,5 litra, to znaczna jego część pochodzi z ust i górnych partii płuc; tzw. głęboki wydech wymaga wydmuchania co najmniej 1,2 l powietrza – jeśli przepłynie ono przez urządzenie, to można sądzić, iż wynik pomiaru jest prawidłowy.

Tymczasem najtańsze alkomaty w ogóle nie mierzą objętości powietrza, lecz jedynie liczą czas od osiągnięcia gotowości do przedstawienia wyniku: dmuchnąłeś uczciwie z głębi płuc czy wcale, wszystko jedno – masz wynik. W dobrym alkomacie przynajmniej dobrze wyskalowano czujnik przepływu powiązany ze stoperem, a bardzo dobry ma czujnik objętości powietrza, który nie pozwoli zrobić pomiaru, jeśli odpowiednio nie dmuchniemy. Dobrze, jeśli siła „wdmuchu” nie wpływa na wynik – jeśli urządzenie podaje jakikolwiek wynik, to mamy prawo sądzić, że jest on poprawny. W praktyce bywa różnie.

Największy wybór alkomatów w najniższych cenach - sprawdź teraz!

Które alkomaty nadają się do użytku?

Przykro to mówić, ale pełną zgodność z rzeczoną normą EN-16280 wykazują tylko 3 z 15 testowanych urządzeń, do tego wszystkie od tego samego producenta (AlcoSense). Pamiętając jednak, że warunki testu są dość mordercze, spośród testowanych urządzeń wybralibyśmy jeszcze kilka takich, które mają sens: np. AlcoVisor Mark X, który jest też oferowany w wersji dowodowej (nasz jest odmianą do prywatnego użytku), nadałby się do codziennego badania ekipy remontowej, gdyż jest dokładny i nikogo nie skrzywdzi.

Problemy pojawiają się, gdy cała ekipa jest pijana – urządzenie po kontakcie z alkoholem potrzebuje czasu, żeby się odświeżyć (nigdy nie wiadomo, ile to potrwa), jest nieprzyjazne w obsłudze (dla osób używających go często to nie problem) i zadowala się małą ilością powietrza (to źle). Polecić można też BACSCAN Mobile, który zniechęca tym, że pełną funkcjonalność ma tylko, gdy współpracuje ze smartfonem, jednak działa dobrze i intuicyjnie. Działa też AlcoVisor Satellite – połączenie alkomatu z powerbankiem – trzeba bardzo mocno w niego dmuchać, żeby wykonał pomiar, ale wyniki są sensowne. Jeszcze BACSCAN F60 – i to by było na tyle.

Największy wybór alkomatów w najniższych cenach - sprawdź teraz!

Ile powietrza trzeba wdmuchać żeby pomiar trzeźwości był prawidłowy?

Foto: Auto Świat

Pewność prawidłowego wyniku jest uzależniona od tego, czy miernik pobiera powietrze z wnętrza płuc, czy też wystarczy dmuchnąć niewielką ilością powietrza nabranego w usta lub z górnych partii płuc. Pomiar „głębokiego oddechu” jest gwarantowany, jeśli urządzenie wymusza wdmuchanie w ustnik, niezależnie od natężenia przepływu, minimum 1,2 litra powietrza. Sprawdzamy alkotestery przy niskim i wysokim przepływie powietrza (11 litrów na minutę i 20 l/min). Jeśli urządzenie wymaga większego przepływu niż 11 l/minutę, zwiększaliśmy go do minimalnych wymagań alkotestera. Uwaga: najtańsze alkomaty nie mają nawet czujnika przepływu powietrza, wynik podają po określonym czasie od uzyskania gotowości.

Największy wybór alkomatów w najniższych cenach - sprawdź teraz!

Dokładność alkomatów przy stężeniu alkoholu 0,17 promila

Foto: Auto Świat

Czy już mogę jechać? Sprawdzamy dokładność alkomatów przy niskim stężeniu alkoholu w wydychanym powietrzu. Najpierw rzeczywiste stężenie alkoholu w naszej próbce zbadaliśmy dowodowym alkotesterem stacjonarnym Dräger 9510, spełniającym krajowe i międzynarodowe wymagania, a następnie każdym z testowanych urządzeń wykonaliśmy po 5 pomiarów tej samej próbki. Akceptujemy wyniki nieznacznie zawyżone (takie ustawienie niedrogich nowych alkotesterów bywa konieczne – z czasem czułość sensora spada, chodzi o to, żeby w okresie pomiędzy kalibracjami alkomat nigdy nie zaniżał wyników), o ile są spójne – wyniki kolejnych pomiarów nie mogą się znacznie różnić. Za niezdatny do użytku musieliśmy uznać alkomat bez ustnika – trzeba bardzo mocno i z bliska dmuchnąć, żeby pokazał cokolwiek. 

Test dokładności pomiaru

Foto: Auto Świat

Prawie pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu: wsiadając do auta, zbliżamy się do granicy poważnego przestępstwa. Także dla alkomatów osobistych (głównie tych słabszych) takie stężenie alkoholu w powietrzu zaczyna być wyzwaniem. Zwłaszcza po imprezie, gdy każdy chciałby dmuchnąć.

Dlatego słabszy alkomat po pierwszym albo drugim pomiarze traci czujność: pomimo stałej zawartości alkoholu w powietrzu, z którym ma kontakt, wartość pokazywana na wyświetlaczu spada. I tak, gdy piąty z zewnątrz „klient” wydmuchuje jeszcze 0,6 promila, przez słabość urządzenia może się dowiedzieć, że ma 0,4. Tak właśnie działa alkomat alkoSure F16 czy CA20F.

Wprawdzie jest prawdopodobne, że po kilkudziesięciu minutach „zmęczony” alkomat odzyska pierwotną dokładność, ale tę część testu zaliczyły tylko te urządzenia, które po 3 pomiarach nie wykazały „zmęczenia”. 

Największy wybór alkomatów w najniższych cenach - sprawdź teraz!

Regeneracja: jak poprzedni pomiar wpływa na dokładność kolejnego?

Foto: Auto Świat

Test zgodny z normą PK-EN-16280: sprawdzamy, jak poprzedni pomiar wpływa na kolejny. Jeśli badane są dwie osoby, jedna ma duże stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu, a druga – niski, to pierwszy pomiar może wpłynąć na wynik drugiego.

Naprzemiennie w krótkich odstępach czasu badamy testery przy stężeniu 0,2 oraz 2,1 promila, za każdym razem czyszcząc lub wymieniając ustniki. O jakości alkotestera decyduje prawidłowość kolejnych pomiarów przy niskim stężeniu alkoholu – im mniejszy wpływ na wynik kolejnego pomiaru ma kontakt z dużym stężeniem alkoholu, tym lepszy alkotester.

Największy wybór alkomatów w najniższych cenach - sprawdź teraz!

Wpływ siły wydmuchu

Foto: Auto Świat

Niektóre alkotestery są wrażliwe na prędkość przepływu powietrza – im silniej dmuchamy w ustnik, tym wyższy jest wynik pomiaru. Podaje to w wątpliwość ich dokładność. W tej części testu sprawdzamy, jak zmienia się wynik w zależności od tego, czy przepływ powietrza przez ustnik jest wysoki, czy niski. Wyniki powinny być powtarzalne, a w każdym razie wraz ze wzrostem ciśnienia wdmuchiwanego powietrza wynik nie powinien znacząco rosnąć. 

Największy wybór alkomatów w najniższych cenach - sprawdź teraz!

Jadłeś? Nie dmuchaj!

Foto: Piotr Szypulski / Auto Świat

Nigdy, ale to nigdy nie dajcie się zbadać alkomatem policyjnym w ciągu kilku minut od spożycia jakiegokolwiek alkoholu – nawet w formie cukierka. Maksymalnie przez ok. kwadrans od spożycia alkoholu wynik badania jego zawartości w wydychanym powietrzu będzie mocno zawyżony z powodu zalegania alkoholu w ustach – po kawałku „Pawełka” w przypadku zbyt wczesnego pomiaru można wydmuchać cały promil! Przy okazji warto się zastanowić: czy w ogóle zjedzenie „Pawełka”, gdy wsiadamy za kółko, jest bezpieczne? Nie odważyliśmy się sprawdzić tego doświadczalnie, ale obliczyliśmy za pomocą wzoru Erika Widmarka, który bierze pod uwagę także czas spożycia alkoholu.

Foto: Auto Świat

Przy założeniu, iż każdy batonik ma 45 gramów, a zawartość czystego alkoholu w batoniku to 2,1 proc. (wychodzi 0,945 g czystego alkoholu na batonik), osoba zjadająca ma przed jedzeniem batoników pusty żołądek, batoniki są zjedzone naraz (w ciągu kilku minut) i pomiar następuje po 30 minutach od zjedzenia ostatniego batonika:

  • kobieta o masie ciała 65 kg osiąga stan po użyciu alkoholu po zjedzeniu 7,6 batonika (0,34 kg),
  • mężczyzna o masie ciała 85 kg osiąga stan po użyciu alkoholu po zjedzeniu 12,7 batonika (0,57 kg). 

Naszym zdaniem

Choć alkomaty elektrochemiczne w ciągu ostatnich kilku lat mocno staniały, dobre i tanie urządzenia tego typu nie istnieją. Jeśli chcesz wydać 50 zł na alkomat, to już lepiej za te pieniądze idź na piwo! Chcesz mieć dobry sprzęt? Musisz wydać kilkaset zł. 

10 popularnych alkomatów w dobrych cenach

SENTECH DA-3000 – sprawdź cenę

Alcofind AF-35 – sprawdź cenę

Alcovisor Mark X+ – sprawdź cenę

BACscan F-30 – sprawdź cenę

PROMILER AL 7000 LITE – sprawdź cenę

Alkohit Alkomat X8 – sprawdź cenę

BACscan F-50 – sprawdź cenę

Alkomat ALCOLIFE F2 – sprawdź cenę

AlcoSafe S4 – sprawdź cenę

Alkomat Policyjny ALCOBLOW, elektrochemiczny, bezustnikowy – sprawdź cenę