Nawigacje - Pokrętna droga do celu?Auto Świat
Mapa Polski to również jeszcze nie wszystko. Ważna jest też oferta map Europy, aby nawigacja nie była bezużyteczna podczas podróży w obcym terenie, gdzie może okazać się szczególnie przydatna. Europejska wersja popularnej Auto Mapy ma pojawić się nie wcześniej niż na przełomie 2004 i 2005 roku. Do tego czasu na drogach Europy można nawigować palmtopem, korzystając z map np. firmy Tom Tom oferowanych za granicą. Z kolei w systemach Tele Atlasu wybór jest tak duży, że można spokojnie planować wyjazd za granicę.Najsłabsze ogniwo Nawet najlepsze urządzenia są tyle warte, ile dostępne do nich oprogramowanie. Z tego względu E-mapa, choć atrakcyjna pod względem szczegółowości mapy (ponad 300 planów miast), na tle konkurentów wypada dość miernie, gdyż nie umożliwia aktywnego naprowadzania na cel: podobnie jak Navigo z PPWK jest jedynie elektroniczną mapą, na której urządzenie pokazuje naszą aktualną pozycję.Nawigacja musi być przydatna w nieznanym terenie, a nic tak nie irytuje, jak błądzenie lub nadkładanie drogi. Niestety pierwsza mapa Tele Atlasu przeznaczona dla Blaupunkta, BMW, Mercedesa, THB Bury i VDO Daytona ma dość skromną siatkę dróg. Z tego względu próby dotarcia do konkretnego celu w innych miastach niż Warszawa nie mają sensu. Nawigacja prowadzi po głównych drogach, jakie zawarte są na płycie.
Trzeba zatem liczyć się z ryzykiem, że wyznaczona trasa nie będzie ani krótka, ani optymalna - bo oprogramowanie "nie wie" o istnieniu skrótów albo "wie" o drogach, które miały powstać, ale nie powstały i... wyprowadza nas w pole - dosłownie! Jednakże kto korzysta z systemu w Warszawie, może być bardzo zadowolony. Choć numeracja nie zawsze jest dokładna, można sprawnie dotrzeć pod wskazany adres. Trzeba przy tym mieć na uwadze, że dane zostały zweryfikowane ponad rok temu, więc nie wszystkie nowe obiekty, ulice, mosty i tunele w Warszawie są już umieszczone na cyfrowej mapie. Dotyczy to także znaków zakazu wjazdu oraz miejsc do zawracania na drogach dwupasmowych.Te same problemy nie są obce także Auto Mapie. W miejscach, gdzie brakuje szczegółowych planów, a jest jedynie uproszczona Auto Mapa 50k, można przygotować się na niespodzianki. Testowana przez nas wersja 3.5 sprawiła kłopoty np. podczas przejazdu przez Częstochowę. Z wygodnej trasy zostaliśmy w końcu skierowani na wyboistą drogę gruntową. Kłopotów z funkcjonowaniem nie ustrzegł się również program GPMapa, jakkolwiek był on jeszcze w testowej fazie przedprodukcyjnej, która na bieżąco jest udoskonalana.Trafić do celu Jazda ze wszystkimi systemami nawigacyjnymi to czysta przyjemność. Informacje o wszelkich zmianach kierunku jazdy podawane są z mniejszym lub większym wyprzedzeniem (rekordziści Garmina podają nawet kilkadziesiąt kilometrów przed skrętem). Kierowca ma jednak wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się do wykonania manewru.
Naturalnie większy komfort zapewnia informacja głosowa w języku polskim, którą szczyci się Auto Mapa oraz THB. W programie dla palmtopów wreszcie poprawiono komendę "zjedź na prawy/lewy pas" i zastąpiono ją "trzymaj się prawego/lewego pasa". W trakcie jazdy procentuje też inwestycja w większy ekran. Najtrudniej odczytuje się wskazania z małych, kolorowych wyświetlaczy, takich jak Garmin Quest, więc przy trudnych skrzyżowaniach czy wielopoziomowych rozjazdach nietrudno o błąd.Bardzo istotną funkcją jest wyznaczenie trasy alternatywnej w jak najkrótszym czasie. Przeoczenie wskazówek nawigacji każdemu może się zdarzyć, podobnie jak desperacka próba uniknięcia korka poprzez skręt w najbliższą ulicę. W tej konkurencji jedynie Garmin wymaga cierpliwości, pozostałe systemy radzą sobie całkiem dobrze.Jeżeli chodzi o czytelność, proste nawigowanie za pomocą strzałek jest bardziej przejrzyste od systemów z kolorową mapą.Kto na czele? Każdy z porównywanych systemów został stworzony dla innych grup odbiorców. Garmina przeznaczono dla profesjonalistów i turystów, gdyż jest nieoceniony w terenie. Auto Mapa w zestawieniu z dobrej jakości szybkim palmtopem to wyśmienita propozycja, tyle że z ograniczoną ofertą wciąż nielicznych szczegółowych planów miast. Radioodtwarzacze nawigacyjne to zaś dobre rozwiązanie niezłego nagłośnienia samochodu, a jednocześnie gwarancja sprawnego poruszania się (przede wszystkim po Warszawie - dopóki nie zostaną przygotowane szczegółowe plany kolejnych miast). THB jest natomiast oryginalną i trafioną propozycją połączenia bardzo dobrego zestawu głośnomówiącego z systemem nawigacyjnym (ta sama mapa co w Blaupunkcie i VDO).