Dziś trudno stwierdzić, kto i kiedy typowe amerykańskie samochody sportowe nazwał hot rod. Najbardziej wiarygodna wydaje się teza, że chodzi o skrót od hot roadster. Pierwsze auta pojawiły się już w latach 30. XX wieku w Kalifornii i służyły przede wszystkim do nielegalnych wyścigów ulicznych.

Lekka konstrukcja i silniki small-block V8, często big-blocki, były w stanie stopić opony i asfalt pod nimi, jednak auta dostosowane były tylko do jazdy na wprost. Stare czasy przypomina sobie teraz Chevrolet. Karoseria i przód zainspirowały się w modelu Chevy 1934, jednak Chevy Hot Rod Replica wygląda jak bolidy ścigające się na wyschłym jeziorze solnym w Bonneville. Dodatkowo zamontowano w nim jednak przednie lampy o średnicy 254 mm. Tradycjonalistom włosy staną dębem, ponieważ Chevy burzy konwencje co do silników. Pod maską znajdziemy bowiem doładowany 2-litrowy 4-cylindrowy silnik ECOTEC, który może spalać mieszankę etanolu i benzyny (E85).

W Stanach Zjednoczonych istnieje duży rynek akcesoriów, z którego pochodzi większość części modelu Chevy Hot Rod Replica. Pomógł oczywiście dział GM Performance Parts, który dostarczył większą turbosprężarkę, wydajniejszą pompę paliwową i wtryskiwacze (pakiet Stage III). Moc tak podrasowanej jednostki wynosi 368 kW (500 KM). Przeniesieniem napędu na tylną oś zajmuje się 5-biegowa automatyczna skrzynia biegów 5L40.

Na zamówienie wykonano także niezależne zawieszenie przednich kół, tylną sztywną oś z dyferencjałem dopełnia zawieszenie 4-wahaczowe. Z przodu znajdziemy 18-calowe koła, zaś z tyłu 20-calowe, wszystkie marki Budnik. Wyczynowe opony dostarczyła firma Excelsior.

Wnętrze jest minimalistyczne i obejmuje najważniejsze wskaźniki i przełączniki. Wszystkie panele metalowe wykonano ręcznie, włącznie z aluminiowymi fotelami. Wskaźniki pochodzą od firmy Stewart-Warner.