Dobre radio, alarm, spoilery, ładne felgi, sportowy wydech, chiptuning - to wszystko, a nawet jeszcze więcej można zamówić wraz z nowym autem. Wtedy oczywiście wszystkie akcesoria objęte są taką samą gwarancją, jak reszta samochodu.Jednak bardzo często apetyt rośnie w miarę jedzenia i dopiero po jakimś czasie właściciel samochodu uświadamia sobie, że ma ochotę na coś więcej. Często też już przy zamawianiu samochodu okazuje się, że oferta dodatków jest droga lub nie do końca trafia w oczekiwania klienta. Pozostają wtedy akcesoria spoza oficjalnej sieci sprzedaży. Tracisz gwarancję, ale na to co zmieniłeśPrzed montażem akcesoriów przestrzegają producenci aut, grożąc utratą gwarancji. Dbają głównie o własny interes, chociaż rzeczywiście nie kłamią, zapewniając, że nowe auta są tak skomplikowane, iż np. niefachowy montaż dodatkowych świateł może spowodować problemy z instalacją elektryczną! Nie dajmy się jednak zastraszyć producentom! Wprawdzie gwarancja jest udzielana dobrowolnie i to oni w znacznej mierze decydują o jej realizacji, jednak nie jest tak, że montując np. niefabryczne radio, automatycznie stracimy gwarancję na cały samochód - ograniczenieodpowiedzialności producenta powinno dotyczyć tylko tych podzespołów, na które przeróbka miała rzeczywisty wpływ. Nawet jeśli producent w instrukcji obsługi twierdzi, że jest inaczej, to w razie problemów można liczyć na to, że uda się dojść swoich praw, choćby przed sądem. Co ważne, niezależnie od gwarancji, przez 2 lata od zakupu klient może skorzystać z uprawnień wynikających z tzw. ustawy o sprzedaży konsumenckiej. Ryzyko związane z montażem nieoryginalnych akcesoriów i połączonej z tym utraty gwarancji można zminimalizować. Nie wolno oszczędzać za wszelką cenę! Producenci markowych dodatków często zapewniają swoim klientom ochronę gwarancyjną. Jeżeli dojdzie do awarii z powodu niefabrycznych akcesoriów, za szkody zapłaci ich ubezpieczyciel. Instalacja gazowaNiektóre firmy zgadzają się na montaż instalacji gazowych w pewnych modelach aut, oczywiście pod warunkiem, że będzie to konkretny typ instalacji, zamontowany we właściwym warsztacie. Jeżeli zdecydujemy się na montaż poza oficjalną siecią, wiele ryzykujemy, bo w takiej sytuacji tracimy gwarancję nie tylko na układ napędowy, ale również na instalację elektryczną, nadwozie, układ wydechowy, a w skrajnych przypadkach nawet na zawieszenie. O braku zaufania do instalacji gazowych niech świadczy fakt, że np. firma Kia nie zezwala na ich montaż w modelu cee'd objętym siedmioletnią gwarancją, ale sama oferuje taką przeróbkę w innych modelach mających gwarancję tylko na trzy lata!Hak? To nie takie proste!Niektóre przeróbki, które kiedyś dało się wykonać niemal wszędzie, teraz wymagają specjalistycznych warsztatów. Wszystkiemu winne są coraz bardziej skomplikowane auta. Typowy przykład to hak holowniczy. Jego montaż jest trudny, choćby ze względu na to, że karoserie wielu nowych aut mają bardzo skomplikowaną strukturę, a poszczególne elementy bardzo zróżnicowaną wytrzymałość, której nie da się ocenić "na oko". Samo podłączenie gniazda oświetlenia przyczepy może wymagać specjalnego adaptera pasującego do konkretnego modelu auta lub też przeprogramowania komputera sterującego instalacją elektryczną. Odpadają więc dorabiane haki "rzemieślnicze". Trudno się więc dziwić, że producenci aut dosyć nieufnie podchodzą do nieoryginalnych akcesoriów - nowe auta bardzo łatwo można zepsuć!