Za cenę mercedesowskiego systemu Comand APS można kupić siedem przenośnych nawigacji Blaupunkt TravelPilot Lucca 5.2! Czy Comand jest też o tyle lepszy? Jeśli chodzi o nawigowanie, na pewno nie! Oba systemy doprowadzają niemal wszędzie, przedstawiają obliczoną trasę na mapie lub prowadzą, wykorzystując strzałki i komunikaty głosowe.

Przyznajemy: Comand doskonale pasuje do Mercedesa. TravelPilot nie jest brzydki, ale wiszący na szybie gadżet zakłóca harmonię wnętrza. Comand to również system audio, komunikaty głosowe są więc emitowane przez głośniki auta. TravelPilot "wygwizduje" je przez mały głośniczek. I na tym koniec zarzutów wobec tańszego rywala! To, czy ktoś woli obsługiwać urządzenie przy użyciu ekranu dotykowego(w Blaupunkcie), czy przycisków (Comand), to kwestia gustu. Teoretycznie fabryczna nawigacja odbierająca sygnały z kół samochodu powinna być dokładniejsza. W praktyce jednak korzyść z takiego rozwiązania ujawnia się tylko w tunelach - system nadal wie, gdzie znajduje się auto, nawet kiedy straci kontakt z satelitami GPS. Ale ile mamy w Polsce tuneli, w których przydałaby się nawigacja? Bo przecież po wyjeździe z tunelu Blaupunkt i tak odnajdzie drogę w kilka sekund. Cowięc wybrać? Kwestia gustu i... rozsądku.

Podsumowanie

Trasa do celu czy droga do oszczędności? Jedno nie wyklucza drugiego. Kto chce mieć dobrą nawigację, ten nie potrzebuje wcale fabrycznego, naszym zdaniem znacznie przepłaconego urządzenia. Choć chętnych na tę opcję i tak zapewne nie zabraknie, bo "pełny wypas" bez nawigacji to jednak już nie to...