Za kilka dni święta Bożego Narodzenia. Będziemy życzyli sobie wszystkiego najlepszego. Niestety, po świętach szybko zapomnimy o życzeniach, a do głosu ponownie dojdzie agresja, widoczna m.in. w zachowaniu kierowców na drogach.

Objawy agresji to brak kultury i chamskie zachowania wobec innych użytkowników dróg. Wiele razy można np. spotkać się z zajeżdżaniem drogi, wymuszaniem pierwszeństwa czy złośliwym niesygnalizowaniem swoich zamiarów. Zastrzeżenia do kierowców mają również piesi. Wielu z nich musiało ustąpić autom, które prowadzone przez pewnych siebie arogantów wymusiły na nich pierwszeństwo na przejściu, a nawet na chodniku.

Jak sobie radzić z zachowaniami agresywnymi i brakiem kultury – reagować czy nie? Kłócić się z chamskim kierowcą czy może jednak odpuścić? Jeżeli dojdzie do sytuacji konfliktowej, najlepiej załagodzić spór. Nie zaczynaj od wyzywania innego kierowcy, nawet jeżeli wiesz, że popełnił wykroczenie umyślnie! Twoja agresja może doprowadzić do tego, że konflikt zakończy się bójką.

I nawet jeśli w sądzie winny kierowca zostanie ukarany, to ty możesz leczyć rany. Źle może się skończyć także np. uderzenie ręką w auto. Jeśli nawet nic nie zniszczysz, to nakręcisz spiralę agresji. A jeżeli coś uszkodzisz, wtedy to ty będziesz odpowiedzialny i w zależności od wartości szkody będzie to traktowane jako wykroczenie lub przestępstwo.

Wszyscy kierowcy powinni pamiętać o tym, że za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu (czyli zmuszenie go do przyspieszenia kroku, zwolnienia lub zatrzymania) na przejściu przez jezdnię, a także przy przejeżdżaniu przez chodnik, można zostać ukaranym mandatem w wysokości 350 zł i 8 punktów.

Widzisz objawy agresji?

Z przejawami agresji na drodze spotykamy się bardzo często. Przyczyną konfliktu może być np. niewłączenie kierunkowskazu, zajechanie drogi czy jakikolwiek błąd, który zirytuje drugiego kierowcę. Jeżeli widzisz, że ktoś swoim stylem jazdy zaczyna zagrażać twojemu bezpieczeństwu, zgłoś to na policję. Najlepszym sposobem jest zadzwonienie pod numer alarmowy 997 lub 112. Jeśli w pobliżu nie ma drogówki, interweniować mogą np. policjanci patrolujący pobliskie ulice.

W żadnym wypadku nie działaj na własną rękę! Może okazać się, że przyczyną agresywnego zachowania innego kierowcy jest alkohol bądź narkotyki. Jeśli dojdzie do kolizji, nie można wykluczyć, że biegli i sąd orzekną twoją winę.

Na drogach o dwu pasach ruchu zdarza się blokowanie innych pojazdów przez kierowców ciężarówek. Próbując ponaglać kierujących tirami, zazwyczaj nic nie zdziałasz. Jeżeli masz CB-radio, możesz spytać o powód takiego zachowania. Gdy któryś z kierowców ciężarówki przyzna, że robi to złośliwie, być może usłyszy to znajdujący się w pobliżu patrol policyjny i odpowiednio zareaguje.

Tamując ruch, irytujesz innych - Niezwykle drażniącym zachowaniem jest tamowanie ruchu. Wielu kierowców sądzi, że pojęcie to odnosi się jedynie do zbyt wolnej jazdy. Nieprawda! Dotyczy ono również np. niekorzystania z kierunkowskazów przy zjeżdżaniu z ronda. Warto pamiętać o tym, że utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizowanie manewru grozi 200-złotowym mandatem. Być może spotkasz tamującego ruch ignoranta i ze złości będziesz chciał wyrazić swoje niezadowolenie.

Pamiętaj! Nie wolno dać się ponieść emocjom i np. uszkodzić kierunkowskazu w aucie bezmyślnego kierowcy. W wielu samochodach klosze lamp są bardzo drogie i za ich zniszczenie sąd skaże cię jak za popełnienie przestępstwa! Zimą pamiętaj o odśnieżeniu auta przed podróżą. Zasłonięte lampy są dla innych kierowców niewidoczne. Ponadto za jazdę zaśnieżonym samochodem policja może nałożyć mandat od 20 do 500 zł.

Nie blokuj dróg i chodników! - Jedną z najczęstszych przyczyn sporów jest blokowanie przejazdu i zastawianie chodnika. Kierowcy zapominają o tym, że brak miejsc do parkowania nie oznacza, że samochód można postawić gdziekolwiek. Kodeks drogowy precyzuje, że szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych ma być taka, by nie utrudniała im ruchu, i była nie mniejsza niż 1,5 m. Zlekceważenie przepisów określających warunki zatrzymania lub postoju na chodniku oraz naruszenie obowiązku zatrzymania pojazdu na jezdni jak najbliżej jej krawędzi i równolegle do niej grozi mandatem w wysokości 100 zł. W przypadku nieodśnieżonych poboczy i miejsc parkingowych można mieć pretensje do służb odpowiedzialnych za odśnieżanie. Jednak pozostawiony na jezdni samochód może skutecznie zablokować przejazd, a zaparkowany na chodniku – zmusić pieszych do grzęźnięcia w zaspach lub korzystania z jezdni.

Sporna sprawa – ochlapanie pieszych - Dużo negatywnych emocji wśród pieszych budzi ochlapywanie ich przez przejeżdżające auta. Największy problem w tej sytuacji to udowodnienie, że kierowca widział kałużę lub leżące przy drodze błoto pośniegowe i umyślnie w nie wjechał. Nie ulega natomiast wątpliwości, że takie zachowanie jest przejawem bezmyślności lub wyjątkowej złośliwości kierowcy. W przypadku udowodnienia winy kierujący odpowiada z art. 3 kodeksu drogowego (spowodowanie szkody). Policjant może nałożyć mandat (20-500 zł) lub skierować sprawę do sądu.