Duży może więcej?
Autobus na drodze z pierwszeństwem przejazdu to bardzo groźny rywal na skryżowaniu. Jest cięższy i znacznie wolniej hamujeGdańsk. Autobus marki Mercedes wypełniony turystami wracającymi do hotelu jedzie z prędkością 50 km/h. Zbliża się jezdnią wielopasową do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Sygnalizatory nadawały pulsujący sygnał żółty, co oznaczało, iż o pierwszeństwie przejazdu będą rozstrzygały znaki drogowe, które w tym miejscu były umieszczone. Autobus znajdował się na drodze z pierwszeństwem i zamierzał pojechać prosto. Kierujący autobusem przed skrzyżowaniem zmniejszył prędkość do około 40 km/h. Uważnie (zasada szczególnej ostrożności przed wjechaniem na skrzyżowanie - art. 25.1 PRD) dokonał obserwacji okolicy skrzyżowania i dróg przyległych do niego. Zachował się zatem jak najbardziej prawidłowo - zrobił wszystko, co powinien, aby bezpiecznie pokonać skrzyżowanie, a ponieważ droga wydawała się być wolna, wjechał na nie - do czego miał w tym przypadku prawo. W tym samym momencie do skrzyżowania zbliżała się taksówka marki Opel. Kierujący nią 55-letni Władysław N. znajdował się na drodze podporządkowanej.