Opisaliście problem z silnikiem TSI. Ja mam Octavię 1,6 po face liftingu. Prosty i niezawodny silnik z zamontowaną instalacją LPG w firmowym serwisie – wszystko niby na gwarancji. Tymczasem w moim samochodzie sprężyny zawieszenia z tylu „usiadły” poniżej normy (ok. 3,5 cm) i auto wyglądało jak motorówka.

Kiedy udałem się do serwisu, otrzymałem informację, że niestety instalacja LPG jest dodatkowym wyposażeniem i gwarancja nie obejmuje takiej sytuacji... choć sami to montowali za duże pieniądze... Tak to dzięki polityce firmy jest to mój ostatni samochód z grupy WAG, a ten artykuł (dotyczący wadliwych silników TSI/TFSI i postawy producenta wobec problemu – red.) tylko utwierdził mnie w decyzji – pisze czytelnik.

Postanowiliśmy to sprawdzić – producent, a przynajmniej sprzedawca, odpowiada bowiem zgodnie z polskim prawem za CAŁY produkt niezależnie od tego, czy został on zamówiony z dodatkowym wyposażeniem czy też bez. Oto odpowiedź importera:

„Wymiana sprężyn jest realizowana w ramach gwarancji (przez okres 2 lat), zgodnie z jej warunkami przy przebiegu poniżej 30 tys. km. Dodatkowo, waga zbiornika na LPG wyklucza przewożenie koła zapasowego – jeżeli Klient przewozi tam koło zapasowe lub np. ciągnie na haku przyczepę, taka naprawa nie będzie zrealizowana w ramach gwarancji. Także przy większym przebiegu, sprężyny tak jak inne elementy zawieszenia ulegają zużyciu i ich wymiana nie będzie realizowana w ramach gwarancji.”

Z polskiego na nasze: jeśli zamówiłeś Skodę z instalacją gazową i pragniesz zachować gwarancję na sprężyny zawieszenia, nie powinieneś używać bagażnika zgodnie z jego przeznaczeniem. Koło zapasowe jest zbyt ciężkie, by wozić je w bagażniku. Dodatkowo pamiętaj, by nie montować haka i nie ciągać przyczep, gdyż zawieszenie Twojego samochodu może tego nie wytrzymać.

Moim zdaniem: gdybym jako klient otrzymał taką pisemną informację od producenta/importera, poprosiłbym o zwrot pieniędzy i zabranie sprzed mojego domu bezużytecznego auta. Importer nie zgodziłby się, ale ja wygrałbym z nim w sądzie, bo taki pojazd jest niezgodny z umową. Skoro koło zapasowe jest zbyt ciężkie, by je wozić w aucie, to co z codziennymi zakupami?