- Fantastyczny wynik. To był nasz ósmy start w Szwecji - bez wątpienia najlepszy.Mieliśmy mnóstwo frajdy z jazdy . Wspaniałe zimowe warunki do ścigania: śnieg, lód, hopy, śnieżne bandy, szybkie i wymagające odcinki specjalne, co roku pełne niespodzianek.No i konkurencja na najwyższym światowym poziomie. Czyli to, co lubimy najbardziej. Dlatego tak często startujemy w Skandynawii. Trafiliśmy z ustawieniem zawieszenia, doborem opon iwłaściwym tempem od samego początku. Samochód spisał się bardzo dobrze, a cały zespół wykonał świetną pracę. Dla nas wszystkich to znaczący sukces - powiedział Michał Sołowow.

- Trzy wyczerpujące, ale wspaniałe dni. Pokonaliśmy prawie tysiąc sześćset kilometrów. To długi rajd, więc trzeba było rozłożyć siły na trzy dni. Szybkie tempo i pełna koncentracja przyniosły efekt w postaci tak wspaniałego rezultatu. Dziękuję całemu zespołowi -dodał Maciek Baran.

Michał Kościuszko i Maciek Szczepaniak dojechali do mety Rajdu Szwecji 2013 na 14. miejscu i 8. wśród producentów. Dzięki temu zespół LOTOS Rally Team zyskał 4 kolejne punkty w sezonie 2013.

W trakcie dwóch ostatnich dni rajdu załoga LOTOS Rally Team odrabiała straty z piątkowych odcinków specjalnych spowodowane problemami technicznymi i ustawieniem samochodu. Ostatecznie Michał Kościuszko i Maciek Szczepaniak awansowali o 6 pozycji i zajęli 14. miejsce w klasyfikacji generalnej.

- Jesteśmy na mecie rajdu Szwecji i zdobyliśmy kolejne punkty dla zespołu LOTOS Rally Team. Zdecydowanie nie był to dla nas łatwy start, ale staraliśmy się pomimo przeciwności zdobyć jak najwięcej doświadczeń, które będą procentować na dalszą część sezonu. Jeszcze raz dziękuję kibicom za pomoc podczas 5 odcinka specjalnego. Bez Waszej pomocy nie byłoby nas na mecie w Karlstad.- powiedział Michał Kościuszko.

Łukasz Kabaciński w swoim debiucie w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata zrealizował plan w 100 procentach. Wraz z pilotem Szymonem Gospodarczykiem uplasowali się na 29 miejscu w klasyfikacji generalnej, zajmując drugie miejsce w ośce. Renault Clio R3 ze stajni 2Brally okazało się bezproblemowe i pozwoliło cieszyć się załodze z sukcesu.

- Z kilometra na kilometr, z dnia na dzień było lepiej - powiedział Łukasz Kabaciński. - W niedzielę jechaliśmy tempem, z którego jestem bardzo zadowolony. Przyjechałem tu przede wszystkim po doświadczenia. Wyjeżdżam z drugim miejscem w ośce i masą radości z tego co przeżyłem w mijającym tygodniu. Spełniło się moje marzenie o starcie w poważnym rajdzie. Rallycross dawał mi wiele radości, ale rajdy to jest coś co chcę teraz robić.

- Za mną kawał rajdowej przygody - powiedział Szymon Gospodarczyk. - Łukasz debiutował w poważnym rajdzie, ale jego doświadczenie rallycrossowe sprawiło, że czułem się pewnie i bezpiecznie. Podobnie jak rok temu, jestem pod wrażeniem odcinków i organizacji.

Fot: M. Wicher, M. Rybak