• Niemiecka Federacja Organizacji Konsumenckich we współpracy z automobilklubem ADAC chce przed sądem walczyć z koncernem Volkswagena
  • Celem pozwu, jest udowodnienie, że Volkswagen celowo wprowadzał w błąd klientów i w związku z tym należą się im odszkodowania
  • Pozew dotyczy aut marek Volkswagen, Audi, Skoda i Seat z silnikami diesla o oznaczeniu kodowym EA189

W ciągu trzech miesięcy od momentu złożenia przez niemiecką Federację Organizacji Konsumenckich (Bundesverband der Verbraucherzentralen) w Federalnym Urzędzie Sprawiedliwości dokumentów dotyczących pozwu przeciwko firmie Volkswagen w związku z tzw. aferą dieslowską, do rejestru zainteresowanych przyłączeniem się do niego wpisało się ponad 401 000 osób! Jak informowali prawnicy automobilkubu ADAC, tygodniowo trafiało się do nich ok. 25 000 tys. zapytań osób zainteresowanych uczestnictwem w postępowaniu, a do czasu jego rozpoczęcia lista pozostaje otwarta.

Wstrzymać przedawnienie

Tak duże zainteresowanie pozwem zbiorowym wynika z tego, iż przystąpienie do niego powoduje wstrzymanie przedawnienia roszczeń, na które mógł liczyć producent.

Instytucja pozwu zbiorowego w takiej formie (tzw. Musterfeststellungsklage – pozew wzorcowy) została wprowadzona w Niemczech niedawno, w listopadzie 2018 roku, właśnie z myślą o umożliwieniu klientom wysuwania roszczeń zbiorowych wobec koncernów. Przy przygotowywaniu tych przepisów przez niemiecki parlament mówiło się wręcz wprost, że chodzi rozliczenie afery dotyczącej diesli Volkswagena. Tamtejsze przepisy różnią się jednak np. od uregulowań dotyczących pozwów zbiorowych np. w USA. W Niemczech sąd ma najpierw orzec, czy koncern jest rzeczywiście winny i powinien wypłacić klientom odszkodowania – jeśli uzna, że tak właśnie jest, to otworzy w ten sposób drogę dla poszczególnych konsumentów do uproszczonych, indywidualnych pozwów o konkretne kwoty.

Foto: Auto Świat
Grupa VW 1.6/2.0 TDI EA189

Pozew bez ryzyka dla konsumentów

Postępowanie będzie się toczyć przed sądem w Braunschweigu. Przyłączenie się do pozwu jest dla konsumentów bezpłatne, ale mogą to zrobić tylko te osoby, które kupiły auta marek Volkswagen, Audi, Skoda, Seat z silnikami EA 189 (pojemność 1,2 oraz 1,6 i 2,0 litra), objęte akcją przywoławczą związaną ze stosowaniem przez producenta nielegalnego oprogramowania fałszującego wyniki pomiarów. Koszty i ryzyko procesowe ponoszą w tym przypadku organizacje konsumenckie. Do tego pozwu nie mogą przyłączyć się przedsiębiorcy, którzy kupili auta do firm, leasingobiorcy, ani osoby, które dostały takie pojazdy w prezencie.

Foto: Auto Świat
Grupa VW 1.2 TDI (EA189)

Volkswagen nie chce płacić

Jak dotychczas Volkswagen nie zgadza się z roszczeniami organizacji konsumenckich twierdząc, że dzięki akcji naprawczej (nowe oprogramowanie, modyfikacja silników) usunął wady aut i mogą być one normalnie eksploatowane. Prawnicy organizacji konsumenckich chcą jednak wykorzystać materiał dowodowy z USA, gdzie koncern przyznał się do manipulacji i wypłaca nabywcom odszkodowania.

Polski pozew

W Polsce głośno było o pozwie zbiorowym organizowanym przez stowarzyszenie Stop VW, w którym prawnicy organizacji domagali się od niemieckiego producenta odszkodowań w wysokości od 15 do 30 tys. zł od wadliwego auta. Pierwszy pozew stowarzyszenia został odrzucony w listopadzie 2018 roku przez sąd w Warszawie – co dla wielu prawników obserwujących to, jak został on przygotowywany, nie było żadnym zaskoczeniem. Pisaliśmy o tym m.in. tu: Stop VW ukarane za aferę?