Znany dom aukcyjny zapowiada wielką aukcję motoryzacyjną w Hershey w Pennsylwanii (USA) w środę 5 października i w czwartek 6 października 2016.

Wśród wystawionych pod młotek ok. 120 zabytkowych samochodów i motocykli, są dwa pojazdy szczególne – to miniatury prawdziwych samochodów: Studebakera i Mercedesa 300 SL.

Autka zbudowała firma Ihle w połowie lat 50. XX w. Używano ich w parkach rozrywki – poruszały się po drewnianych torach, na ulice nie mogły wyjeżdżać.

Dziecięce samochodziki firmy Ihle to dziś bardzo rzadkie eksponaty występujące na aukcjach.

Firma Ihle prowadzona była przez braci Franza i Thomasa Ihle w Bruchsal w Niemczech. Przed II wojną światową zbudowali nowoczesne nadwozie na archaicznym BMW Dixi, oni też zaprojektowali „nerkę" dla BMW.

Małe autka były produkcją uboczną. Wzorowali je na amerykańskich i niemieckich dorosłych modelach. Autka dla dzieci miały własny napęd – silniki 1-cylindrowe o pojemności 125 ccm i mocy ok. 7 KM.

Zastosowano w nich 8-calowe kółka od... taczek i linkowe hamulce na koła tylne. Były dość bezpieczne, ale można było ich używać tylko w parkach rozrywki.

Dziś samochodziki Ihle są kolekcjonerskim rarytasem, osiągają wysokie ceny na aukcjach – nawet 40 tys. dolarów.

Niebieski Studebaker wystawiony na aukcji Sotheby's ma cenę wywoławczą 20-25 tys. dolarów (77 000-96 000 zł). Zielona miniatura Mercedesa 300 SL ma cenę niższą – 12-15 tys. dolarów (46 000-57 000 zł).