Kierowca nie zamierzał powiadamiać policji. Zrobił to jego smartfon

Opracowanie: 
  • Krzysztof Słomski
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Smartfon pijanego kierowcy automatycznie powiadomił policję o wypadku w Ciepielewie.
  • Policjanci znaleźli uszkodzone BMW oraz 31-letniego właściciela z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów.
  • Kierowca miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu oraz podejrzenia o użycie narkotyków.
  • Mężczyzna został zatrzymany, grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
  • Zdarzenie miało miejsce w nocy z 8 na 9 marca 2026 roku.
Komenda Powiatowa Policji w Makowie Mazowieckim poinformowała o nietypowym zdarzeniu, do którego doszło w pobliskiej miejscowości Ciepielewo w województwie mazowieckim. W środku nocy, tuż przed godziną 2:00 z 8 na 9 marca, dyżurny lokalnej komendy otrzymał automatyczne powiadomienie pochodzące z telefonu komórkowego.

Smartfon pijanego kierowcy wezwał policję

System wykrywania zdarzeń w smartfonie właściciela pojazdu zarejestrował poważny wypadek i poinformował, że użytkownik nie reaguje na próby kontaktu. Alarm wskazywał na możliwość zagrożenia życia lub zdrowia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Reakcja mogła być tylko jedna: natychmiast wysłano patrol. Policjanci szybko zlokalizowali miejsce zdarzenia. Znaleźli uszkodzony żywopłot, fragmenty karoserii oraz wycieki płynów eksploatacyjnych pojazdu, co jednoznacznie wskazywało na niedawną kolizję drogową. Analizując ślady, funkcjonariusze po nitce do kłębka dotarli do pobliskiej posesji, gdzie znajdował się samochód marki BMW. Miał wyraźne, dość mocne uszkodzenia, które pasowały do okoliczności zgłoszonego zdarzenia.

Co grozi za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów?

Przy aucie znajdował się jego właściciel. Mężczyzna przyznał, że to on prowadził samochód. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że ma on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres sześciu miesięcy. Rutynowe badanie alkomatem dało wynik pozytywny — wykazało u kierującego aż dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Przypomnijmy, że już wynik powyżej 0,5 promila oznacza w Polsce "stan nietrzeźwości" i przestępstwo. Jakby tego było mało, wstępne badanie narkotestem zasugerowało, że prowadzący mógł być pod wpływem środków odurzających.
31-letni mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Pobrano mu krew do dalszych badań laboratoryjnych. Z informacji przekazanych przez makowską komendę wynika, że w środę 11 marca usłyszał on zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz złamania sądowego zakazu, za co grozi kara od trzech miesięcy do pięciu pięciu lat pozbawienia wolności.
Smartfon kierowcy automatycznie powiadomił policję
KPP Maków Mazowiecki
Smartfon kierowcy automatycznie powiadomił policję
Opracowanie: 
  • Krzysztof Słomski
578
4
4
1
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!