Analitycy rynku paliwowego w ostatnich dniach mieli pełne ręce roboty, bo setki dziennikarzy próbowało zdobyć cenny komentarz: po ile będzie paliwo jutro, pojutrze, za tydzień? Problem w tym, że analitycy rynku paliwowego z dnia na dzień zmuszeni zostali do wzięcia na siebie roli wróżbitów: można bowiem mieć rozległą wiedzę, orientację, do dyspozycji różne twarde dane, gdy jednak podstawowy czynnik – wojna na Bliskim Wschodzie – opiera się na kompletnym braku planu i długofalowej strategii osób, które wywołały tę wojnę, pozostaje wziąć na siebie rolę wróżbity.
Podwyżki cen paliw na stacjach zaskoczyły wszystkich
I – co ciekawe – analitycy, którzy jak ognia unikali konkretnych, słownych deklaracji na temat "o ile będzie drożej", w swoich rutynowych prognozach publikowanych na stronach internetowych, w zdecydowanej większości nie doszacowali nadchodzących podwyżek cen paliw. Wiadomo: trzeba być ostrożnym, nie straszyć... Jednak w piątek 13 marca 2026 r. na stronach e-petrol widzimy prognozę, że w najbliższym tygodniu cena litra oleju napędowego może przekroczyć 8 zł, a litr benzyny może (średnio) kosztowań nawet 6,69 zł.
Kto wie, może znowu nie doszacowali? Jest kilka powodów.
Zaklęcia przestają działać, ropa naftowa znów powyżej 100 dolarów za baryłkę
Gdy w ubiegłym tygodniu z nocy na poniedziałek naszego czasu cena baryłki ropy wystrzeliła z poziomu ok. 93 dolarów do 119 dolarów, ten chwilowy pożar dość łatwo udało się zdusić. Prezydent USA Donald Trump zasugerował, że właściwie to już kończy tą wojnę, szereg państw zapowiedziało (i póżniej zrealizowało) uwolnienie istotnych rezerw ropy naftowej... i cóż – cena ropy w dobę spadła o dwadzieścia parę dolarów – wciąż było drogo, ale jednak taniej. 11 marca 2026 r. był nawet dniem, gdy horrendalne hurtowe ceny paliw w polskich rafineriach nieznacznie spadły.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Jakie prognozy dotyczą cen paliw na najbliższe dni?
Ile może kosztować litr oleju napędowego?
Co wpłynęło na wzrost cen ropy?
Jakie zniżki oferuje Orlen na paliwo?
Potem jednak, gdy okazało się, że na wybrzeżu w okolicach cieśniny Ormuz czekają na przepływające statki poukrywane, zdalnie sterowane motorówki wypełnione trotylem, a krążące drony nie wahają się zaatakować tankowców, chwilowy optymizm przygasł, a zaklęcia lekko przestraszonego Donalda Trumpa przestały działać.
Dziś nie ma żadnego szoku na rynku. Ropa spokojnie drożeje, a wraz z nią ceny paliw na stacjach
Podczas gdy Iran oficjalnie już każe przygotować się na ropę po 200 dolarów za baryłkę, jej cena utrzymuje się dość stabilnie powyżej setki.
Można powiedzieć: mogło być gorzej, w końcu przez cieśninę Ormuz – szlak, którym płynie co najmniej 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej – jest po raz pierwszy w historii w praktyce zamknięty. Tak, ale... Cena baryłki ropy utrzymuje się powyżej 100 dolarów, pomimo uwolnienia potężnych rezerw ropy naftowej przez różne państwa, pomimo częściowego zniesienia amerykańskiego embarga na Indie i pomimo, iż w ostatnich godzinach Donald Trump częściowo zniósł (!) embargo na rosyjską ropę naftową pływającą na różnych podejrzanych statkach po morzach świata.
Jeden z nagłówków w serwisie internetowym amerykańskiej telewizji CNN brzmi: Administracja Donalda Trumpa nie doceniła wpływu wojny na sytuację w cieśninie Ormuz. Sama prawda.
Z kolei w komentarzach zamieszczonych na stronach agencji Reutera można przeczytać, że w tej chwili rząd USA szuka wręcz pretekstu do zakończenia wojny, ale nawet gdyby stało się to dziś, bałagan na Bliskim Wschodzie pozostanie przez długie miesiące. I nie ma gwarancji, że próba zakończenia wojny przez Donalda Trumpa faktycznie ją skończy. A to oznacza, że...
Żegnajcie paliwa po 6 zł za litr na polskich stacjach. Wystarczy spojrzeć na hurtowe ceny paliw
Sytuacja, w której tygodniami baryłka ropy naftowej była warta 60-65 dolarów, co pozwoliło utrzymywać ceny paliw na polskich stacjach poniżej bądź w okolicach 6 zł za litr, szybko nie wróci. Aktualne prognozy cen paliw na okres 16-22 marca opublikowane przez e-Petrol.pl brzmią:
- benzyna 95 – 6,65-6,69 zł za litr
- benzyna 98 – 7,29-7,45 zł za litr
- olej napędowy – 7,77-8,01 zł za litr
- autogaz – 3,14-3,25 zł za litr
Tymczasem w hurcie litr oleju napędowego, po doliczeniu podatku VAT, kosztuje już 7,87 zł, przy czym trzeba uczciwie powiedzieć, że niektóre stacje mają rabaty. Drożeje też benzyna – najtańsze paliwo E10 w hurcie, po doliczeniu VAT-u, kosztuje już 6,64 zł za litr. To daje pewne pole do dalszych podwyżek.
Lepiej przy tym nie mieć nadziei, że ceny benzyny przez dłuższy okres utrzymają się na poziomie o tyle niższym od ceny oleju napędowego – raczej różnica pomiędzy cenami tych paliw będzie się zmniejszać. Co nie znaczy, że olej napędowy stanieje.
Owszem, Orlen ogłosił promocję weekendową, ale jak na Orlen jest ona wyjątkowo skromna: na razie w apce Orlenu znajdziesz jeden kupon na 50 l paliwa tańszego o 35 gr ważny – ale pod warunkiem zrobienia zakupów za 5 zł, ewentualnie zniżka wyniesie 20 gr na litrze bez zakupów. Po prostu nie ma już z czego obniżać cen, które i tak są wyraźnie niższe niż w krajach Europy Zachodniej – przykładowo w Niemczech średnia cena litra oleju napędowego na stacjach zbliża się do 2,2 euro, co w przeliczeniu oznacza ok. 9,4 zł za litr.
W Polsce jest więc horrendalnie drogo, choć stosunkowo tanio, na pewno może być gorzej.