Za pierwszym razem udawało się to co trzeciej osobie, a często ponad połowa kursantów oblewała egzamin na prawko i podchodziła do niego więcej niż 3 razy. Pomimo wielu zmian w systemie szkolenia i egzaminowania nadal jest to niezwykle stresujące wydarzenie w życiu młodego człowieka.

O instruktorach i egzaminatorach krążą niepochlebne opinie i legendy o ich złośliwościach. Nie brakuje też niewybrednych dowcipów. Sporą rewolucję w szkoleniach i egzaminowaniu przyszłych kierowców przeprowadzono kilka lat temu. Więcej uwagi zwraca się na myślenie i praktyczne umiejętności poruszania się na drogach, a nie tylko na placach manewrowych. I był to chyba dobry kierunek.

Od 1 lipca br. Ministerstwo Infrastruktury wprowadza kolejne zmiany, które mają sprawić, że egzaminy nie będą już tak stresowały ani kursantów, ani egzaminatorów. Ma być wyznaczona konkretna godzina zaliczania praktycznych umiejętności prowadzenia auta, a jeden egzaminator będzie miał limit 8 egzaminów dziennie. Czy w związku z tym rzeczywiście będzie milej i mniej stresująco? Pewnie o wiele więcej zależy od tego, jak instruktorzy i wykładowcy przygotują młodego człowieka do poruszania się autem na coraz bardziej zatłoczonych ulicach i drogach. Z korzyścią dla wszystkich.

Foto: Auto Świat
AS 21/2019