W sobotę Orlen zdecydował się na kolejną podwyżkę hurtowych cen paliw. Z oficjalnego cennika koncernu wynika, że olej napędowy (diesel) podrożał o 171 zł za metr sześc., natomiast cena benzyny 95-oktanowej poszła w górę o 103 zł za metr sześc. To pokazuje, że przygotowany przez rząd i podpisany przez prezydenta pakiet ustaw CPN ("Ceny Paliw Niżej") naprawdę się w Polsce przyda. Niestety, główną zmienną w równaniu pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływająca na notowania ropy na światowych giełdach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ile kosztuje teraz ropa na giełdzie?
W piątek na amerykańskim rynku kontrakty na ropę WTI z dostawą w kwietniu wzrosły o 5,78 proc., osiągając poziom 99,94 dol. za baryłkę. Majowe kontrakty na ropę Brent podrożały z kolei o 4,97 proc., aż do 113,38 dol. za baryłkę. Niestety, to właśnie te podwyżki mają bezpośredni wpływ na hurtowe ceny paliw publikowane później przez koncerny naftowe takie jak Orlen.
Powody tych podwyżek doskonale znają już nie tylko kierowcy i przedsiębiorcy, ale właściwie większość społeczeństwa – to blokada cieśniny Ormuz (kluczowego szlaku transportowego dla surowców energetycznych) i ataki na infrastrukturę wydobywczą oraz rafineryjną na Bliskim Wschodzie. Iran odpowiada w ten sposób na ataki przeprowadzane od czterech tygodni przez USA i Izrael. Ograniczona dostępność surowca spowodowała drastyczne podwyżki w rafineriach.
Rafineria PKN Orlen w PłockuPKN Orlen
Jakie są hurtowe ceny paliw w Polsce?
Po sobotniej korekcie ogłoszonej przez Orlen cena za metr sześc. diesla wzrosła do 7041 zł. Zdrożała też benzyna 95-oktanowa, ale nieco mniej, bo do 5714 zł za metr sześc. W porównaniu z cenami piątkowymi to wzrosty o kolejno: 171 zł i 103 zł.
Jeszcze gorzej wypada porównanie z cenami sprzed ataku USA i Izraela na Iran. W sobotę 28 lutego, czyli w dniu rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie, polscy przedsiębiorcy płacili za paliwo w hurcie:
- 4466 zł za metr sześc. benzyny 95,
- 4809 zł za metr sześc. oleju napędowego.
Dzisiaj na widok takich liczb kręci nam się łezka — nic nie wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach hurtowe ceny paliw będą miały szansę wrócić do tego poziomu. To dlatego polski rząd przygotował zestaw ustaw CPN, które w ekspresowym tempie podpisał prezydent Karol Nawrocki.
Cysterna z paliwem OrlenuLongfin Media / Shutterstock
Kiedy ceny paliw w Polsce spadną?
Nowe przepisy wchodzące w skład pakietu "Ceny Paliw Niżej" przewidują wprowadzenie maksymalnej ceny na stacjach paliw oraz czasowe obniżenie stawek akcyzy i VAT na olej napędowy oraz benzynę. Przygotowany przez rząd pakiet CPN bardzo szybko przeszedł proces legislacyjny, bo już w piątek został podpisany przez prezydenta. Wszystko po to, aby ceny na stacjach paliw spadły jeszcze przed wielkanocnymi podróżami Polaków.
Czy to się uda? Akty prawne wejdą w życie od razu po ogłoszeniu ich w Dzienniku Ustaw. Premier Donald Tusk zapowiedział, że dzięki wprowadzonym rozwiązaniom detaliczne ceny paliw mają spaść nawet o 1,20 zł na litrze. Analitycy biura Reflex oceniają, że nowe, niższe kwoty na pylonach stacji paliw pojawią się "nie wcześniej niż 31 marca". Ich zdaniem w przyszłym tygodniu polscy kierowcy będą płacić średnio 5,98 zł za litr Pb95 (-1,18 zł) i 7,45 zł za litr ON (-1,30 zł).