Dwuosobowy Cadillac Allanté miał konkurować z Mercedesem SL i Jaguarem XJS. Chociaż był atrakcyjny i luksusowy, to spodziewanej kariery rynkowej nie zrobił.

Do historii światowej motoryzacji model ten zapisał się swoim niepowtarzalnym systemem produkcji, co zapewne podnosiło jego finalne koszty. Podczas premiery Cadillac Allanté kosztował 54,7 tys. amerykańskich dolarów i był wówczas najdroższym modelem tej marki.

Poszczególne etapy jego produkcji odbywały się na dwóch kontynentach. Bazą było skrócone podwozie modelu Eldorado, które powstawało w USA. Podwozie wraz z instalacją elektryczną, układem kierowniczym i klimatyzacją, wysyłano do Włoch, gdzie w firmie Pininfarina na dalszy etap produkcji oczekiwało już nadwozie. Z włoskiej fabryki w San Giorgio taki zestaw wysyłano do Detroit, gdzie montowano silnik i pozostałe komponenty.

Chociaż do takiego procesu produkcyjnego logiczne było wykorzystywanie transportu morskiego, to jednak Cadillac korzystał ze specjalnie do tego celu przystosowanego Boeinga 747. Samolot włoskich linii lotniczych Alitalia mógł jednorazowo transportować 56 karoserii.

Amerykański producent przekonywał, że takie rozwiązanie miało także swoje zalety. Nie było potrzeby rezerwowania dużej powierzchni magazynowej na składowanie aut, co istniałoby w przypadku transportu morskiego, gdy do portu przypływałoby jednorazowo kilkaset samochodów. Dodatkowo, były one narażone na przyspieszoną korozję z powodu obecności slonej wody morskiej. Takiego problemu nie było z 56 autami, które transportowano drogą lotniczą.

To niespotykane rozwiązanie współpracy i transportu pomiędzy Turynem i

Detroit producent nazywał „Lotniczym mostem Allanté”. Konkurenci traktowali je z uśmiechem i mówili o najdłuższej linii produkcyjnej na świecie. W rzeczywistości, od chili rozpoczęcia produkcji do jej zakończenia, Cadillac Allanté pokonywał z USA do Włoch i z powrotem, trasę ok. 14 500 kilometrów.

Amerykanie narzekali na jakość włoskiej produkcji. Problem był z jakością lakieru, którego standard był daleki od ideału. Do końca produkcji nie udało się rozwiązać problemu z nieczystościami dostającymi się do warstwy lakieru.

Producent wierzył, że rocznie uda się sprzedać przynajmniej 8 tys. aut, ale w najlepszym 1993 r. do użytkowników trafiło tylko 4670 egzemplarzy. W latach w latach 1986 -1993 wyprodukowano 21 395 egzemplarzy

Zapewne jedną z przyczyn ograniczonego zainteresowania rynku była cena. Allanté w 1987 r. kosztował 54 700 dolarów, gdy dla porównania Cadillac Eldorado Coupé tylko 23 740 dolarów. Cena również nie odpowiadała kiepskiej jakości auta. Użytkownicy narzekali na przeciekający brezentowy dach oraz kiepski lakier nadwozia.

W pierwszym okresie produkcji Cadillac Allanté napędzany był ośmiocylindrowym silnikiem benzynowym o mocy 177 KM, współpracującym z czterostopniowym automatem. W 1989 r. pojawiła się większa jednostka napędowa o pojemności skokowej 4,5 l i mocy 204 KM , a w 1993 r. ośmiocylindrowy silnik L37 Northstar o pojemności 4,6 l i mocy 299 KM.

Design Pininfariny nie był na owe czasy zbyt nowoczesny. Nie pomogło także dobre wyposażenie jak m.in. fotele Recaro z możliwością regulacji w 10 ustawieniach czy system ABS (wówczas nowość). W ofercie był hardtop i składany brezentowy dach, a za dopłatą można było zamówić telefon montowany w środkowej konsoli.

Allanté miał poprawić image marki, ale ostatecznie Cadillac nie może tego modelu zapisać na swoje konto sukcesów.