Central Europe Rally 2008: Robert i Ernest musieli się wycofać

Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
- Niestety dalej nie jedziemy. Usterki szukaliśmy całą noc, ale nie udało nam się jej zlokalizować. Wracamy więc do kraju – mówi zmartwiony Ernest Górecki.
Polacy długo nie zamierzali się poddawać. W rajdowych warunkach, bez komputera diagnostycznego, rozebrali niemal cały silnik, aby znaleźć przyczynę awarii.
Ponieważ wina leżała najprawdopodobniej po stronie osprzętu elektronicznego, wymienili wszystkie jego podzespoły.
Silnik niestety wciąż odmawiał posłuszeństwa, co uniemożliwiło im kontynuowanie rywalizacji w rajdzie...
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Powiązane tematy: Sport | Sportowcy

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu