Kompaktowe coupe i roadster Chrysler Crossfire nie odnotowały w czasie swojej kariery większych sukcesów. Można winić za to specyficzny design albo wysłużoną technikę (samochód bazuje na pierwszej generacji modelu Mercedes-Benz SLK). W każdym bądź razie na żadnym rynku samochód nie osiągnął stabilnej pozycji. Dla Amerykanów jest za mało amerykański (technika Mercedes, produkcja w firmie Karmann w Niemczech), europejscy klienci wolą zaś małe modele coupe innych marek, niejednokrotnie z lepszymi właściwościami jezdnymi. Szefostwo Chryslera przewidywało roczną sprzedaż rzędu 30 tys. egzemplarzy, jednak już w drugim roku produkcji nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Na bardzo ważnym rynku amerykańskim sprzedaż spadła z 14 665 sztuk w roku 2005 do 8 215 egzemplarzy w zeszłym roku. Relatywnie zaskakująco brzmi w tym kontekscie deklaracja Allana Mecci, który był ojcem duchowym modelu Crossfire, że jest zadowolony ze sprzedaży tego modelu. Wedle jego słów porównaniu ze sprzedażą Audi TT na rynku amerykańskim Crossfire spełnił oczekiwania. Z tego powodu jego produkcja zakończy się najprawdopodobniej dopiero za rok.