Nie jest najmłodszy, bo wyjechał z fabryki w 1974 roku, ale wciąż prezentuje się nienagannie. Do 2004 roku służył w posterunku w Innsbrucku, a potem czerwony Magirus trafił do Ochotniczej Straży Pożarnej w Kostrzu.

Do dyspozycji silnik o pojemności 15 litrów i mocy 305 KM, napęd na cztery koła i trzy miejsca we wnętrzu. Jak na ten wiek, przebieg niewielki. Licznik kilometrów pokazuje: 122 000 km. Wierzymy, że nie był korygowany. Samochód jest w pełni sprawny, wiadomo, że działko działa, więc sprawdzi się idealnie w śmigus-dyngus.