• W latach 90. premier Waldemar Pawlak chciał wprowadzić Polonezy jako podstawowe samochody do przewozu wysokich rangą urzędników
  • W Rosji prezydent przesiada się do nowo zaprojektowanej limuzyny. Oficjalna premiera samochodu odbędzie się po wyborach prezydenckich
  • W ramach nowej inicjatywy rosyjscy urzędnicy mają przesiąść się do specjalnej wydłużonej wersji Łady Vesta Signature

Łada Vesta zamiast Forda Mondeo, VW Passata czy Skody Superb. Oto nowy pomysł Wasilija Własowa - jednego z rosyjskich deputowanych, który złożył propozycję wprowadzenia zmian w parku samochodów przeznaczonych dla instytucji państwowych.

Foto: Łada / Łada
Łada Vesta Signature

Posłowie Dumy Państwowej, członkowie Rady Federacji oraz inni urzędnicy mieliby się przesiąść z m.in.: obecnie użytkowanych Fordów Mondeo do nowej wersji Łady Vesty. W porównaniu ze standardowym kompaktowym sedanem Vesta Signature została wyraźnie przedłużona (z 4.4 m do 4,66 m). Rozstaw osi zwiększono aż o 25 cm (w standardowej wersji wynosi 263,5 cm). Dodatkową przestrzeń wykorzystano m.in. na powiększenie tylnych drzwi oraz przestrzeni dla dwóch pasażerów z tyłu. Przebudowano bowiem kanapę, w której zastosowano powiększony podłokietnik oraz dwa osobne siedziska pokryte alcantarą.

W pierwszych egzemplarzach (jeden trafił na testy do władz regionu Samara) zastosowano silniki benzynowe o pojemności 1.6 l o mocy 106 KM oraz 1.8 l o mocy 122 KM. W planach jest mocniejsza wersja z 2-litrową jednostką napędową o mocy ponad 130 KM. Według zapowiedzi samochód będzie oferowany z automatyczną skrzynią biegów.

Łada Vesta Concept

Czy inicjatywa ma szansę powodzenia? Niewykluczone, skoro jest już realizowany podobny program na potrzeby kancelarii prezydenta Rosji. Trwają bowiem ostatnie prace nad nową rosyjską limuzyną EMP-4123. Pierwsze egzemplarze samochodu trafiły na finalne testy do rosyjskiej służby bezpieczeństwa FSO. Oficjalna premiera samochodu odbędzie się po marcowych wyborach prezydenckich.

Równie dobrze możliwa jest jednak powtórka z historii. W latach 90. premier Waldemar Pawlak chciał wprowadzić Polonezy jako podstawowe samochody do przewozu wysokich rangą urzędników. We flocie BOR pojawiło się nawet kilka egzemplarzy, które ostatecznie wycofano po tym, jak na stanowisku premiera pojawił się następca, czyli Józef Oleksy.