Hubert Hurkacz trenuje obecnie w rodzinnym Wrocławiu przed dalszą częścią sezonu na kortach ziemnych, którą zakończy wielkoszlemowy turniej Rolanda Garrosa w Paryżu. Polska agencja sportowca wspólnie z McLarenem Warszawa i bliskimi postanowili zrobić mu wyjątkowy prezent. Prawie dwa lata temu Hurkacz mógł przetestować otwartą wersję McLarena 720S Spider, teraz podstawiono mu wariant Coupe.

Auto dostarczono specjalną, zamkniętą lawetą pod sam ośrodek tenisowy. Zawodnik nie krył zaskoczenia, gdy zobaczył na parkingu McLarena 720S i po chwili dostał do niego kluczyki. Ten model kosztuje w Polsce od ponad 1,3 mln zł (liczne dodatki znacznie podnoszą cenę).

Brytyjski supersamochód przyspiesza bicie serca swoim wyjątkowym wyglądem i wysokimi osiągami. Czterolitrowy silnik V8 twin-turbo generuje 720 KM i 770 Nm, więc w mgnieniu oka rozpędza McLarena 720S do pierwszej „setki” – potrzeba na to tylko 2,9 s! Przyspieszenie od 0 do 200 km/h trwa 7,8 s – w zwykłym aucie jest to niezły wynik w sprincie do 100 km/h. Prędkość maksymalna wynosi aż 341 km/h.

Żeby wykorzystać choć odrobinę potencjału tego supersportowego samochodu, trzeba udać się na tor wyścigowy lub mieć do dyspozycji pas lotniska, ale zwykła przejażdżka też potrafi dostarczyć emocji, co widać na nagranym filmie. Na pewno ten dzień był wyjątkowy dla polskiego tenisisty.