Na pierwszym z nich, kończącym się słynnymi nawrotami na walimskiej kostce, obyło się bez niespodzianek i na czele klasyfikacji grupy R znalazł się debiutujący w mistrzostwach DS3 R3 Janka Chmielewskiego. Krakowianin pilotowany przez Macieja Wilka kontrolował sytuację przez cały rajd i na mecie zameldował się jako zwycięzca grupy R, klasy R3T i Citroën Racing Trophy.

Już na drugim odcinku specjalnym - Świerki-Włodowice - do głosu doszła załoga, która na tym rajdzie sprawiła największą niespodziankę: Rafał Janczak i Tomasz Sadlik. Dzięki bezbłędnej i szybkiej jeździe, okazali się najszybszą załogą Citroëna C2R2MAX zarówno podczas pierwszego dnia jak i całego rajdu, wygrywając klasę R2B i zajmując drugie miejsce w CRTP. Ich walka z równie szybkim Tomaszem Grycem, pilotowanym przez Michała Kuśnierza, była ozdobą pierwszej rundy naszego programu. Rywalizacja była bardzo zacięta, o czym najlepiej świadczy minimalna różnica, która na mecie wyniosła tylko 5,1 sekundy. Gryc i Kuśnierz musieli uznać wyższość młodszych kolegów, ale mimo wszystko ze Świdnicy wyjechali z pucharem za drugie miejsce w klasie R2B i trzecie w klasyfikacji CRTP.

Tuż za tą trójką, toczyła się równie emocjonująca walka między pozostałymi załogami. Najszybsi z nich po pierwszym dniu, Szymon Kornicki z Robertem Hundlą, zrezygnowali z dalszego udziału w rajdzie, ponieważ w tym samym czasie na świat przyszła Oliwia Kornicka, która została najmłodszym członkiem zespołu z Krakowa. Gratulujemy!

Tomasz Żerebecki z Ewą Rybko bardzo dobrze zaprezentowali się drugiego dna, wygrywając w grupie R poranny oes, uznany przez zawodników za jeden z najtrudniejszych w Polsce, słynną Michałkową i zakończyli rajd na trzecim miejscu w klasie R2B i czwartym w CRTP.

Wracający do rywalizacji po ponad półrocznej przerwie, Ariel Piotrowski z Ireneuszem Pleskotem, poprawiali swoje czasy każdym przejechanym kilometrem, ale na przeszkodzie w uzyskaniu dobrego rezultatu stanęła im awaria układu elektrycznego.

Cieniem na rywalizacji w 39 Rajdzie Świdnickim KRAUSE, położyła się tragedia jaka wydarzyła się na jedenastym odcinku specjalnym, z Woliborza do Jodłownika. W wypadku na początku próby, zginął debiutujący w Mistrzostwach Polski, Sylwester Olszewski a jego pilot Michał Całek został ranny. Organizatorzy Citroen Racing Trophy Polska składają rodzinie tragicznie zmarłego kierowcy najszczersze kondolencje.

Jan Chmielewski: Debiut naszej załogi na polskich oesach, w nowym samochodzie Citroënie DS3-R3, wypadł znakomicie. Rajd skończył się jednak w bardzo przykrych okolicznościach i wynik sportowy jaki uzyskaliśmy schodzi w tej sytuacji na dalszy plan.

Rafał Janczak: Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego oswajania się z C2-R2 MAX na 39 Rajdzie Świdnickim KRAUSE. Budowa auta na ostatnią chwilę i brak testów nie przeszkodziły nam od początku jechać całkiem szybko. Mimo to, udawało nam się na niektórych odcinkach “kąsać” DS3-R3, mamy więc nadzieję na kolejnych rajdach spotykać więcej odcinków nierównych, wąskich i najlepiej w dół, na których to chcemy walczyć o wyższe miejsca w grupie R.

Tomasz Gryc: Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyrównanej walki z Rafałem Janczakiem, myślę że była szansa na wyprzedzenie go na ostatniej pętli, jednak wypadek jaki się wydarzył, odebrał nam tą możliwość i rzucił cień na radość jaką mieliśmy z rywalizacji.

Ariel Piotrowski: Po blisko rocznej przerwie w RSMP, wróciliśmy na rajdowe trasy. Jak się okazało tak długa przerwa dała się we znaki i rywalizację o czołowe lokaty zaczęliśmy dopiero od czwartego odcinka specjalnego. Niestety na skutek tragicznego wypadku rajd został przerwany i tu chciałbym złożyć kondolencje rodzinie Olszewskich i ich bliskim.